Przyznam szczerze, że mi osobiście również niespecjalnie się podoba ta propozycja. Musimy ten dokument dokładnie przeanalizować i przedyskutować w ramach naszej koalicji rządowej. Obecnie pracuje nad tym nasz minister spraw wewnętrznych. Ale mam spore wątpliwości co do zawartych tam zapisów.
A co to jest? Kto to napisał?
Aha, no cóż. Ja mam trochę inny pogląd. Urzędnicy zawsze mają jakieś poglądy i lubią polityków, którzy je popierają. Jak już mówiłem, mój kolega z rządu przygotowuje dopiero dokładną analizę, co tam zostało zapisane i jaki to może mieć wpływ na naszą wewnętrzną politykę. Mój niepokój budzi to, że na bazie tej umowy będziemy mieć jakieś obowiązki związane z przyjmowaniem uchodźców. Również definicja migracji nie jest taka, jak powinna być.
Nie wiem. Ale nie mogę tego wykluczyć.
>>> CAŁY WYWIAD W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP
