Piekło niewirtualne. Jaka przyszłość czeka nas w cyfrowym świecie?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 listopada 2018, 18:30
smartfony, technologie
Technologie/ShutterStock
Co dziś wiedzą wszyscy? Że mleko UHT nie kwaśnieje, że wykastrowany kot powinien szczególnie dbać o linię – i że wielkie internetowe firmy z Doliny Krzemowej, zarazem sprawcy i zwycięzcy globalizacji, osiągają rekordową moc wpływu na świadomość ludzką oraz zyski, o których nie śniło się filozofom sprzed cyfrowej rewolucji.

Wszyscy mniej lub bardziej dogłębnie rozumiemy też, że działalność Facebooka plus przystawki (WhatsApp, Oculus, Instagram), Twittera, Google'a wraz z YouTube’em, a także poniekąd Amazona, ma wyjątkowy potencjał dystopijny. Innymi słowy, że łatwo mogą nam zgotować piekło. Przyczyny ich robiącego wrażenie potencjału piekłotwórczego są, zasadniczo rzecz biorąc, dwie: globalna skala działania i model biznesowy, który z punktu widzenia bezwzględnych mechanizmów rynku jest praktycznie nie do zmiany. Model ów polega na skutecznym dobieraniu reklam do użytkownika, nakazuje wszystkim tym firmom bezlitośnie, bez względu na prywatność, zbierać jak najwięcej danych o nas; bezprecedensowa skala, na jaką działają, daje im możliwość zrozumienia mas ludzi lepiej, niż umieją to zrobić sami.

Widoczność w całym tym piekłotwórczym systemie jest jednak nieco zaburzona różnymi czynnikami. Choćby tym, że Dolina Krzemowa ma głośny i radosny kompleks zbawcy – ludzie tam pracujący, a znam ich dość wielu i dość blisko, demonstrują przedziwną zdolność orwellowskiego „dwójmyślenia”. Potrafią każde rozwiązanie, które na przykład (takie są mechanizmy skali) pozbawi pracy masę ludzi, rozumieć jednocześnie w kategoriach „postępu” i niesienia światła nieuprzemysłowionym masom. Naprawdę uważają, że pracują we Florencji XXI w., realizując unowocześnione ideały renesansu.

Cały artykuł przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj