Bartosiak dla "Rz": CPK to nie tylko lotnisko

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 grudnia 2018, 00:45
W naszym regionie Polska jest jedynym krajem, który ma potencjał wewnętrzny, populacyjny i popytowy, żeby zmierzyć się z takim projektem - mówił w wywiadzie dla czwartkowej "Rzeczpospolitej" prezes spółki celowej do realizacji Centralnego Portu Komunikacyjnego Jacek Bartosiak.

Prezes CPK podkreślił, że spółce nie zależy na samym lotnisku, tylko na "na intermodalnym węźle". "Z tego właśnie powodu projekt Port Solidarność budzi wielkie zainteresowanie zagranicznych kontrahentów, firm, architektów, a także funduszy kapitałowych, które chciałyby w Polsce inwestować. Widząc, jaki jest potencjał rozwoju transportowego Polski, mają oni świadomość wielkiej szansy biznesowej" - wskazał.

Bartosik dodał, że to, w jakiej klasie ma być CPK, zależy również w dużej mierze od siły LOT. "Na razie mamy świadomość, że w tzw. obszarze ciążenia geograficznego CPK mieszka w tej chwili około 180 mln ludzi, gdyż nasz projekt nie dotyczy wyłącznie Polski, ale ogromnego obszaru, który nigdy nie był brany pod uwagę jako ważny dla europejskiej gospodarki" - podkreślił.

Jak zaznaczył, "wszystkie dotychczasowe wielkie przedsięwzięcia tego rodzaju dotyczyły Europy Zachodniej". "Akurat tak się składa, że w naszym regionie Polska jest jedynym krajem, który ma potencjał wewnętrzny, populacyjny i popytowy, żeby z takim projektem się zmierzyć. Zakładam także, że tak, jak to było w przypadku portu w Gdyni, wokół nowego węzła wyrośnie całe miasto. Przy dobrym zaplanowaniu regulacyjnym i odpowiedniej polityce infrastrukturalnej pojawi się również potencjał na urbanizację jej przestrzeni" - powiedział Bartosiak.

Dopytywany o kwestię finansowania projektu CPK, prezes spółki ocenił, że z częścią lotniczą nie powinno być kłopotów. "Widzę mnóstwo opcji pozyskania odpowiednich funduszy. Inaczej jest z koleją, która musi być finansowana ze źródeł publicznych. Liczę również, że pozyskamy środki z funduszy europejskich. W warunkach europejskich inwestycje w kolej rzadko się zwracają, ale i tu finansowanie jest bezpieczne, ponieważ zostało zaplanowane w kolejnych perspektywach finansowych" - podkreślił Bartosiak.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj