Meksyk: Prezydent zapowiada walkę z gangami kradnącymi ropę naftową na platformach

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 stycznia 2019, 23:00
Prezydent Meksyku oświadczył w czwartek, że państwo, które ma wielki problem z gangami kradnącymi paliwo z rurociągów, musiało obecnie wydać walkę grupom przestępczym, które działają na platformach naftowych u wybrzeży kraju, okradając je i dewastując.

Masowe rabunki zaalarmowały najwyższe władze, gdy w dziesięciu z 32 stanów Meksyku zaczęło brakować paliwa na stacjach benzynowych.

"Otrzymaliśmy informacje, że niszczone są również wydobywcze platformy naftowe na wybrzeżu Campeche i Tabasco, skąd wysyłamy najwięcej paliw za granicę, i ponosimy olbrzymie straty" - powiedział na konferencji prasowej meksykański prezydent, socjalista Andres Manuel Lopez Obrador.

Ponadto - oświadczył prezydent - państwowe inspekcje wykryły oszustwa w sprawozdawczości dotyczącej eksportu paliw płynnych.

Na tej samej konferencji prasowej poinformowano, że kontrolę nad głównymi rurociągami w kraju przejęło wojsko - ponad 5 000 żołnierzy - i 2 500 funkcjonariuszy Policji Federalnej. Około tysiąca marynarzy strzeże platform wydobywczych na morzu.

Lopez Obrador, który objął urząd prezydenta 1 grudnia 2018 roku, zapowiedział też, że w ciągu miesiąca rząd przeprowadzi przetarg w związku z realizacją jego obietnicy wyborczej: zapewnienia w całym Meksyku bezpłatnego dostępu do internetu.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj