Pakistan: Premier wzywa do rozmów ws. ataku w Kaszmirze, ostrzega Indie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lutego 2019, 10:51
Premier Pakistanu Imran Khan oświadczył we wtorek, że jego kraj nie ma nic wspólnego z zeszłotygodniowym atakiem w spornym Kaszmirze, w którym zginęło 44 członków indyjskich sił paramilitarnych. Podkreślił, że napięcia można złagodzić tylko poprzez dialog.

Jednocześnie pakistański premier ostrzegł, że jego kraj odpowie, jeśli zostanie zaatakowany przez Indie.

Khan oświadczył, że Indie "podniosły oskarżenia przeciwko Pakistanowi bez żadnego dowodu", a jego rząd jest gotów na współpracę z Delhi w zbadaniu ataku bombowego w administrowanym przez Indie Kaszmirze.

Wcześniej we wtorek szef pakistańskiego MSZ Shah Mehmood Qureshi zaapelował do sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa, aby pomógł w złagodzeniu napięć z Indiami, które eskalowały w następstwie zeszłotygodniowego ataku.

"Pilnie zwracam uwagę na pogarszającą się sytuację bezpieczeństwa w naszym regionie, wynikającą z groźby użycia siły wobec Pakistanu przez Indie" - napisał minister Qureshi w liście do sekretarza generalnego ONZ. "Konieczne jest podjęcie kroków mających na celu deeskalację. ONZ musi wkroczyć, aby rozładować napięcia" - podkreślił, obwiniając Indie za celowe używanie wrogiej retoryki z wewnętrznych powodów politycznych.

Premier Indii Narendra Modi, który ma przed sobą majowe wybory parlamentarne, ostrzegł władze w Islamabadzie, że mogą spodziewać się "ostrej reakcji" na atak bombowy, do którego przyznało się islamistyczne ugrupowanie Dżaisz-e-Mohammed (Armia Mahometa), mające siedzibę najprawdopodobniej w Pakistanie. Jak zauważa agencja Reutera, wzrosły obawy o konflikt między posiadającymi broń nuklearną mocarstwami regionalnymi.

Dżaisz-e-Mohammed chce, aby indyjski stan Dżammu i Kaszmir został przyłączony do Pakistanu. Władze w Delhi uważają, że władze pakistańskie były zamieszane w ten atak, czemu Islamabad zaprzecza.

"Przypisywanie ataku Pakistanowi jeszcze przed dochodzeniem jest absurdalne" - oświadczył minister Qureshi. "Indie muszą zostać poproszone o przeprowadzenie otwartego i wiarygodnego śledztwa w sprawie incydentu w Pulwamie" - dodał. Miasto Pulwama, w okolicy którego doszło do ataku, leży ok. 40 km na południe od Śrinagaru, głównego miasta indyjskiego Kaszmiru.

Podzielony Kaszmir, do którego pretensje roszczą sobie Indie i Pakistan, od ponad 60 lat jest punktem zapalnym i był powodem konfliktów zbrojnych między tymi krajami. Większość mieszkańców Dżammu i Kaszmir stanowią wyznawcy islamu; w regionie działają ugrupowania zbrojne, które walczą o niepodległość regionu lub przyłączenie go do Pakistanu. (PAP)

cyk/ kar/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj