Były wiceszef Centrum Bezpieczeństwa Informatycznego rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa Siergiej Michajłow i były pracownik firmy komputerowej Kaspersky Lab Rusłan Stojanow zostali skazani we wtorek na kary 22 lat i 14 lat więzienia za zdradę stanu.

Oba wyroki - 22 lat dla Michajłowa i 14 lat dla Stojanowa - są karą kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Michajłow został także skazany na grzywnę w wysokości 400 tys. rubli (blisko 6,1 tys. USD), a Stojanow - na grzywnę w wysokości 150 tys. rubli (blisko 2,3 tys. USD).

Michajłow został również pozbawiony stopnia pułkownika rezerwy oraz odznaczeń państwowych.

Michajłow i Stojanow zostali aresztowani pod koniec 2016 roku, a informacje o tym pojawiły się w mediach w styczniu 2017 roku. Obaj zostali oskarżeni o to, że w zamian za 10 mln USD przekazali w 2011 roku amerykańskiej FBI informacje o działaniach przeciwko Pawłowi Wrublewskiemu, założycielowi firmy Chronopay. Informacje te miały dotyczyć metod prowadzenia działań operacyjno-śledczych wobec Wrublewskiego.

Nie jest jasne, jakie wynagrodzenie obaj faktycznie otrzymali; dziennik "Kommiersant" relacjonował, że po zatrzymaniu nie znaleziono u nich pieniędzy.

Michajłow był według mediów jednym najważniejszych funkcjonariuszy Centrum Bezpieczeństwa Informatycznego FSB i osobą, która nieformalnie określała politykę branży cyberbezpieczeństwa. Stojanow kierował w Kaspersky Lab oddziałem ds. badania cyberprzestępstw. Oddział ten - według informacji medialnych - współpracował z FSB i MSW Rosji w analizowaniu przestępstw informatycznych i ekspertyzach w sprawach karnych dotyczących takich przestępstw.

Wyroki zapadły we wtorek Moskiewskim Okręgowym Sądzie Wojskowym. Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, śledztwo objęte było tajemnicą.

Z Moskwy Anna Wróbel

>>> Polecamy: Przełom w kampanii prezydenckiej na Słowacji. Wybory są tylko formalnością?