Sondaż ośrodka GAD3 potwierdza rosnące poparcie dla Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE), która mogłaby liczyć obecnie na 134 miejsca w 350-osobowym Kongresie Deputowanych. W podobnym badaniu z 25 lutego socjaliści mieli o 12 mandatów mniej.

Możliwym koalicjantem partii premiera Pedra Sancheza może być blok wyborczy Unidos Podemos, który w najnowszym badaniu GAD3 uzyskał 30 miejsc w Kongresie Deputowanych.

Do stworzenia większościowego rządu przez hiszpańskich socjalistów niezbędne byłoby też zdobycie poparcia ze strony ugrupowań z Katalonii oraz Kraju Basków. Katalońskie partie separatystyczne ERC i PDeCAT mogą dziś liczyć odpowiednio na 12 i pięć mandatów, zaś baskijskie PNV oraz Bildu na sześć i dwa.

Reklama

Poparcie ugrupowań z Katalonii i Kraju Basków jest niezbędne również dla koalicji partii centroprawicowych: Partii Ludowej (PP), Ciudadanos oraz Vox. Ich blok, zwany "grupą Frankensteina" lub koalicją "szytą na siłę", potrzebowałby do uzyskania parlamentarnej większości poparcia 15 innych deputowanych.

Poniedziałkowy sondaż dowodzi systematycznego spadku poparcia dla PP i CS. W porównaniu do badania z lutego ludowcy stracili 10 mandatów, zapewniając sobie w Kongresie 87 miejsc, zaś Ciudadanos 38 deputowanych, czyli o 15 mniej.

Najwyższy wzrost w porównaniu do sondażu z lutego odnotował prawicowy Vox. Partia Santiago Abascala mogłaby liczyć obecnie na 36 mandatów, czyli o 13 więcej.

Choć socjaliści utrzymują lepsze relacje z separatystycznymi ERC i PDeCAT, to właśnie brak poparcia ze strony tych partii dla projektu rządowego budżetu przesądził o ogłoszeniu przez Sancheza przedterminowych wyborów, które odbędą się 28 kwietnia.

Komentatorzy wskazują, iż negocjacje między hiszpańskimi partiami a ugrupowaniami z Katalonii może utrudnić też rozpoczęty w lutym przed Sądem Najwyższym w Madrycie proces dwunastu katalońskich separatystów. Sądzeni są oni w związku z organizacją nielegalnego referendum niepodległościowego w regionie w 2017 r.

>>> Czytaj też: Kara za opóźniony brexit? UE będzie stawiała warunki Wielkiej Brytanii