Kandydaci na prezydenta Ukrainy chcą poprawy w relacjach z Polską

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
25 marca 2019, 19:10
polska_ukraina
polska_ukraina/ShutterStock
Główni kandydaci na prezydenta Ukrainy opowiadają się za uregulowaniem konfliktów w relacjach z Polską i Węgrami, jednak nie mają pomysłu, jak to zrobić – wynika z artykułu opublikowanego w poniedziałek na ukraińskim portalu Europejska Prawda.

Jego autorzy zwrócili się do sztabów kandydatów z pytaniami o relacje z Polską, z którą Ukrainę dzieli spór wokół wydanego przez stronę ukraińską zakazu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy, oraz o stosunki z Węgrami. Władze w Budapeszcie oskarżają Kijów o dyskryminowanie mniejszości węgierskiej na ukraińskim Zakarpaciu.

Odpowiedzi udzielili najwyżej notowani w sondażach: komik telewizyjny , urzędujący prezydent, który ubiega się o reelekcję, była premier oraz były minister obrony .

"Odpowiedzi na pytania na temat problematycznych relacji z Polską i Węgrami nieprzyjemnie nas rozczarowały. Szczególnie odpowiedzi Poroszenki” – stwierdzili dziennikarze Europejskiej Prawdy.

Sztab Poroszenki napisał, że za jego prezydentury "nie zważając na komplikacje i hybrydowe prowokacje Kremla, udało się wyrównać stosunki z Polską oraz zbudować nową jakość interpersonalnych relacji z kierownictwem tego państwa".

Europejska Prawda oceniła, że Poroszence "udało się nie dostrzec", że w ciągu ostatnich pięciu lat w stosunkach Ukrainy z Polską problemy tylko narastały. Portal wymienił tu: obrazę prezydenta Bronisława Komorowskiego (w 2015 r. po jego przemówieniu w ukraińskim parlamencie deputowani przyjęli ustawę o uznaniu członków UPA za uczestników walk o niepodległość) oraz "wojnę grobową" podczas prezydentury Andrzeja Dudy.

"Jest to oryginalna wizja +nowej jakości+!" – skomentowali dziennikarze. "Polityk (Poroszenko) miałby prawo powiedzieć, że przyczyna konfliktu nie leży na Ukrainie, lecz w Polsce, mógł podkreślać znaczenie kwestii historycznych dla naszego państwa i tak dalej. Ale zamykanie oczu na rzeczy oczywiste jest nieprawidłowe" – dodali.

Sztab Julii Tymoszenko oświadczył, że należy odblokować dialog Ukrainy z Węgrami i dążyć do rozwiązania problemów w relacjach ze wszystkimi sąsiadami. "Jednym z pierwszych priorytetów Tymoszenko po zwycięstwie w wyborach będzie normalizacja relacji z sąsiadami. Ukraina nie może pozwolić sobie na istnienie starych i pojawianie się nowych drażliwych kwestii (w tym relacjach)" – czytamy.

Według Europejskiej Prawdy Zełenski obiecał poszukiwanie kompromisu w dialogu z Polakami. "Stronice naszego wspólnego podręcznika do historii zapisane są krwią, o czym nie można zapominać, jednak nasza przyszłość nie może być zakładniczką naszej przeszłości" – oświadczył sztab aktora.

Anatolij Hrycenko uważa, że w rozmowach między Ukrainą i Polską należy pójść na wzajemne ustępstwa. "Należy dokonać kroków ku porozumieniu po obu stronach" – oświadczono w jego sztabie.

Wybory prezydenta Ukrainy odbędą się 31 marca. Startuje w nich 39 kandydatów. W pierwszej trójce w sondażach przedwyborczych znajdują się: Zełenski, Poroszenko i Tymoszenko. Hrycenko zajmuje w nich czwarte miejsce.

Wyniki badań opinii publicznej wskazują, że walka o prezydenturę nie rozstrzygnie się w pierwszej turze wyborów. Drugi etap głosowania zaplanowano na 21 kwietnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj