Biedroń: PE to nie może być miła emeryturka dla politycznych dinozaurów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 kwietnia 2019, 13:58
Robert Biedroń
Robert Biedroń/ShutterStock
Dieta nie może być wyznacznikiem obecności polskich posłów w PE. To nie są wygodne wakacje, to nie może być miła emeryturka dla politycznych dinozaurów, to ma być ciężka praca – powiedział w środę w Radomiu lider Wiosny Robert Biedroń, prezentując listę kandydatów tej partii w okręgu mazowieckim.

Listę Wiosny w okręgu mazowieckim otwiera Paulina Piechna-Więckiewicz. "Mazowszanka z dziada pradziada, samorządowczyni wielu kadencji, doświadczona radna i polityczka, kobieta, która zna się na rozwiązywaniu problemów ludzi miejsc wykluczonych" – mówił o liderce listy Biedroń. Dodał, że Piechna-Więckiewicz zna biegle język angielski i francuski, którymi na co dzień posługują się eurodeputowani.

Według lidera Wiosny "wstydem jest, że połowa polskich delegacji do PE nie zna żadnego języka obcego". "Ani be, ani me, ani kukuryku w żadnym języku nie potrafią powiedzieć. To po co oni tam jadą? Dieta nie może być wyznacznikiem obecności polskich posłów w PE. To nie są wygodne wakacje, to nie może być miła emeryturka dla politycznych dinozaurów, to ma być ciężka praca" – powiedział Biedroń.

Piechna–Więckiewicz podkreśliła, że w PE chciałaby się zajmować sprawami polskich samorządów. "Samorządów, które są ostatnią instytucją budzącą zaufanie Polek i Polaków; jedną z ostatnich instytucji, która broni idei demokratycznego państwa, demokracji, samorządności, różnorodności" – powiedziała liderka mazowieckiej listy Wiosny.

Według niej krwioobieg Unii Europejskiej tworzą nie tylko metropolie, ale przede wszystkim średnie i małe miasta jak Siedlce, Ostrołęka, Radom, Płock, Ciechanów czy Płońsk.

"Chcemy walczyć o to, żeby środki unijne były równomiernie rozkładane, żeby nie działo się tak, że ten kogo stać na najlepszych fachowców od ścigania środków unijnych decydował o tym, że jakiś samorząd te środki unijne dostaje; żeby sytuacja polityczna w kraju, w poszczególnych instytucjach nie decydowała o tym, w jaki sposób inwestycje ze środków unijnych będą realizowane" – powiedziała Piechna-Więckiewicz.

>>> Czytaj też: KE wszczyna procedurę o naruszenie prawa przez Polskę w sprawie dyscyplinowania sędziów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj