Pence: "Turcja musi wybrać między rosyjską technologią wojskową a kluczową rolą w NATO"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 kwietnia 2019, 10:10
Kwestia zakupu przez władze w Ankarze od Rosji systemu rakietowego S-400 poróżniła Stany Zjednoczone i Turcję podczas obchodów w Waszyngtonie 70. rocznicy powstania NATO - pisze piątkowy "Wall Street Journal".

Przedstawiciele rządów tych państw w środę "publicznie wymieniali się groźbami i upomnieniami", ale później tego dnia spotkali się, by dojść do porozumienia - odnotowuje amerykański dziennik. W czwartek jednak "znów starli się" w czasie spotkania za zamkniętymi drzwiami.

Kością niezgody jest decyzja władz w Ankarze o. Transakcji tej sprzeciwia się wiele państw NATO, a przede wszystkim USA. Amerykańscy urzędnicy obawiają się, że rozmieszczenie rosyjskiego systemu w państwie członkowskim Sojuszu pozwoli Moskwie na

Jak ostrzegł wiceprezydent USA Mike Pence, Turcja będzie musiała wybrać między rosyjską technologią wojskową a kluczową rolą w NATO. Według szefa tureckiej dyplomacji Mevluta Cavusoglu kwestia jest jednak przesądzona. Zgodnie z jego zapowiedzią obawy państw zachodnich dotyczące bezpieczeństwa ma rozwiać specjalna grupa robocza.

Na marginesie dwudniowego spotkania szefów MSZ państw NATO w Waszyngtonie swoje obiekcje wobec transakcji stronie tureckiej przekazał sekretarz stanu USA Mike Pompeo - relacjonuje "WSJ". Jego niepokój miały wzbudzić też "potencjalnie niszczycielskie konsekwencje jednostronnego tureckiego wojskowego działania" w północnej Syrii.

Władze Turcji wielokrotnie groziły szeroką ofensywą na kontrolowane przez Kurdów terytoria swojego południowego sąsiada. "WSJ" pisze, że sprawa ta jest "przedmiotem negocjacji między USA, Turcją i innymi sojusznikami".

Strona turecka utrzymuje, że interwencja wojskowa w Syrii nie była omawiana między Pompeo a Cavusoglu w Waszyngtonie. Rzecznik tureckiego MSZ Hami Askoy stwierdził nawet, że amerykańska relacja rozmowy między szefami dyplomacji "nie tylko nie odzwierciedla treści spotkania, ale również zawiera sprawy, które nie były nawet podczas niego podniesione".

Cavusoglu przyznał jednak, że Amerykanie "mają nadzieję", iż Turcja anuluje transakcję zakupu S-400. "Od początku procedura ta była wobec wszystkich bardzo transparentna" - zastrzegł zarazem.

Głos w sprawie zabrał sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Przyznając, że każdy członek Sojuszu ma prawo do wyboru swojego sprzętu wojskowego, podkreślił, iż kwestia S-400 stanowi dla NATO wyzwanie.

>>> Polecamy: USA rozważają sprzedaż Polsce myśliwców F-35

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj