780 euro zasiłku. Ponad 800 tys. Włochów złożyło wniosek o dochód podstawowy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 kwietnia 2019, 16:39
We Włoszech złożono 806 tysięcy wniosków o przyznanie dochodu podstawowego, zwanego obywatelskim - podało ministerstwo pracy w poniedziałek, po miesiącu przyjmowania formularzy. Jedną trzecią ubiegających się o wsparcie stanowią mieszkańcy południa kraju.

został wprowadzony przez pracujący od niespełna roku rząd i jest realizacją sztandarowego hasła koalicyjnego . Maksymalna kwota miesięczna tego wsparcia ma wynosić 780 euro. W kwietniu rozpoczyna się przyznawanie tego zasiłku.

Z danych Ministerstwa Pracy wynika, że wśród wnioskodawców przeważają kobiety - jest ich 54 proc.

Wnioski złożyli przede wszystkim mieszkańcy regionu Kampania i Sycylii. Z samego Neapolu, stolicy Kampanii, napłynęło 78 tysięcy zgłoszeń.

Wśród osób ubiegających się o dochód obywatelski prawie dwie trzecie to osoby w grupie wiekowej od 45 do 67 lat. 3 procent to ci, którzy mają mniej niż 25 lat.

Dochód przeznaczony jest dla osób i całych rodzin o najniższych dochodach, także ludzi bezrobotnych, by otrzymali pomoc w czasie poszukiwania pracy.

Zgodnie z decyzją rządu prawo do dochodu podstawowego mają osoby pełnoletnie, także obywatele innych państw Unii Europejskiej i krajów spoza UE mający prawo pobytu we Włoszech, którzy mieszkają w tym kraju co najmniej od 10 lat.

Dochód wnioskodawcy nie może być wyższy niż 9 360 euro rocznie, a wartość jego mieszkania nie może przekraczać 30 tysięcy euro. Ponadto nie można być posiadaczem majątku większego niż 6 tysięcy euro. W przypadku rodziny kwota ta musi być niższa niż 10 tysięcy euro.

Warunków, które należy spełnić, jest dużo. Rząd wyjaśniał wcześniej, że chodzi o to, by nie doszło do nadużyć i by pomocy nie przyznano tym, którzy jej nie potrzebują.

Zarówno centroprawicowa, jak i centrolewicowa opozycja ostro krytykuje ten krok gabinetu Contego, twierdząc, że to zachęta do braku aktywności oraz oszukiwania państwa. Przeciwnicy rządu nazywają dochód "jałmużną" i wskazują go jako przyczynę zwiększenia deficytu budżetowego w kraju o rekordowo wysokim zadłużeniu publicznym.

>>> Czytaj też: Warszawa utonie w protestach. Duża część miasta będzie stale sparaliżowana

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj