Do Polski trafiła zanieczyszczona ropa z Rosji? Wykryto większe stężenia chlorków organicznych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 kwietnia 2019, 14:54
Białoruś
Białoruś/ShutterStock
Gomeltransneft przekazał PERN informację o wykrytym zwiększonym stężeniu chlorków organicznych w ropie naftowej dostarczanej na Białoruś. PERN potwierdził to też w ropie przekazywanej do Polski i powiadomił rafinerie krajowe oraz w Niemczech.

Jak poinformował PAP we wtorek PERN, spółka ta otrzymała fax od Gomeltransneft "o zaobserwowanym zwiększeniu stężeń chlorków organicznych w ropie dostarczanej na Białoruś, a później odnotowała tę sytuację w ropie przekazywanej do Polski".

PERN zaznaczył, iż o sprawie poinformował rafinerie polskie i niemieckie i jest z nimi "w stałym kontakcie". "Monitorujemy na bieżąco tę sytuację" - podkreśliła spółka.

PERN to strategiczny podmiot dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Spółka tłoczy m.in. ropę naftową z Rosji do rafinerii krajowych: PKN Orlen w Płocku i Grupy Lotos w Gdańsku, a także do dwóch rafinerii w Niemczech. Gomeltransneft to podmiot odpowiadający za transport surowca przez Białoruś.

O czasowym wstrzymaniu eksportu produktów naftowych z Białorusi do Polski, krajów bałtyckich i na Ukrainę poinformował we wtorek zastępca dyrektora Białoruskiej Kompanii Naftowej (BNK) Siarhiej Hrib. Przyczyną jest zanieczyszczenie ropy dostarczanej przez Rosję.

"Wstrzymano dostawy jasnych produktów naftowych - benzyn i oleju napędowego. Dostawy na Ukrainę, do krajów bałtyckich i Polski są wstrzymane do czasu rozstrzygnięcia sprawy rosyjskiej ropy" – powiedział Hrib.

O tym, że rurociągiem Przyjaźń dociera na Białoruś z Rosji zanieczyszczona ropa, od kilku dni mówią władze rafinerii w Mozyrzu i przedstawiciele białoruskiego rządu. W efekcie, jak poinformował państwowy koncern Biełnieftiechim, Białoruś ograniczyła eksport produktów naftowych.

Strona rosyjska przyznała, że doszło do obniżenia jakości przesyłanego surowca, jednak jest to "kwestia techniczna". Rosyjskie ministerstwo energetyki, na które powołała się agencja Interfax, poinformowało, że problem "nie jest związany z kwestiami omawianymi z partnerami białoruskimi w dziedzinie średnio- i długoterminowych relacji w sferze naftowo-gazowej".

We wtorek w Moskwie ma się odbyć spotkanie przedstawicieli Biełnieftiechimu i rosyjskiego Transnieftu.

Na Polskę przypada 13 proc. białoruskiego eksportu oleju napędowego. Dostawy z Białorusi na Ukrainę stanowią 81 proc. jej importu benzyn i 40 proc. jej importu oleju napędowego.

>>> Czytaj też: Zanieczyszczona ropa z Rosji spowodowała awarię białoruskich urządzeń

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj