Od soboty zawieszamy strajk nauczycieli - poinformował prezes ZNP Sławomir Broniarz podczas konferencji prasowej.

O godzinie 13, po zakończeniu posiedzenia prezydium Związku Nauczycielstwa Polskiego, rozpoczęła się konferencja prezesa ZNP Sławomira Broniarza dotycząca strajku nauczycieli. Trwa transmisja na TVN24. (http://www.tvn24.pl)

"Od soboty 27 kwietnia Związek Nauczycielstwa Polskiego zawiesza ogólnopolski strajk, ale go nie kończy" - powiedział Sławomir Broniarz. Podkreślił, że ZNP nie podpisze porozumienia z Solidarnością dotyczącego płac nauczycieli.

"Dzisiaj w Sejmie mamy do czynienia z próbą finalnego demontażu polskiego systemu edukacji. (…) Od dzisiaj wchodzimy w nowy etap, który będzie o wiele trudniejszy ale etap, którzy pokaże nowe oblicze naszego protestu. Jesteśmy bowiem w połowie drogi, ale jednoznacznie mogę oświadczyć, że dzisiaj, ani jutro, ani w kolejnych dniach nie podpiszemy porozumienia, które rząd zawarł z Solidarnością" – powiedział Broniarz.

ZNP: "Zawieszamy, ale nie kończymy protestu"

Według Broniarza, strajk mógłby być prowadzony także w czasie matur, a rząd nie zdołałby rozwiązać tego problemu. "Nie bylibyście w stanie zastąpić nas, nauczycieli, podczas tego egzaminu" - powiedział, zwracając się do rządu. Jak zaznaczył, to nauczyciele, dyrektorzy szkół i rodzice musieli wziąć odpowiedzialność za uczniów. "W porozumieniu z uczniami, w porozumieniu z rodzicami, podjęliśmy decyzję o zawieszeniu strajku, by zapewnić uczniom warunki do zakończenia nauki, ale powtarzam: zawieszamy, ale nie kończymy tego protestu" - powiedział prezes ZNP.

>>> Czytaj też: "Współpraca jest ważniejsza niż wiedza". Ranking Szkół Zwolnieni z Teorii 2019 [TOP20]

"Panie premierze Morawiecki, dajemy panu czas do września. Czekamy na konkretne rozwiązania z pana strony" - podkreślił Broniarz. "Oczekujemy od pana rzeczowej, męskiej postawy, która będzie odpowiadała na oczekiwania ponad półmilionowej rzeszy nauczycieli i wieluset tysięcy rodziców i uczniów" - dodał.

Szef ZNP zapewnił, że to nie jest "jakikolwiek partyjny, polityczny konflikt". "To nie jest kolejny spór między PiS a PO" - dodał. "To jest problem dotyczący tego, że rząd zlekceważył protest półmilionowej rzeszy nauczycieli, pracowników oświaty, że zlekceważył protest tysięcy rodziców i uczniów" - zaznaczył. "My nauczyciele, my, rodzice i my, uczniowie mówimy wyraźnie: nie poddamy się i nie zrezygnujemy z walki o dobrą polską szkołę" - powiedział.

Okrągły stół w czerwcu?

"W czerwcu chcemy zorganizować prawdziwy edukacyjny okrągły stół" - oświadczył w czwartek szef ZNP Sławomir Broniarz. Jak podkreślał, najważniejsze problemy w sferze edukacji pozostają nierozwiązane.

"Dzisiaj nikt nie zakwestionuje tego, że problem płacowy w sektorze edukacji jest problemem, o którym wiedzą wszyscy i którego ten rząd nie był w stanie rozwiązać" - mówił Broniarz. Jak dodał, nierozwiązany pozostaje też problem, o którym mówią rodzice - "przeładowane programy, wielka, schematyczna, niepotrzebna w wielu wypadkach podstawa programowa", nie widać też sposobu trzymania w zawodzie najlepszych dydaktyków.

Mówiąc o edukacyjnym okrągłym stole Broniarz dodał, że "chcemy zbudować szeroką koalicję na rzecz pakietu dobrej edukacji". "Odpowiadając na rzeczywiste zapotrzebowanie tego środowiska, chcemy go wypracować razem z partnerami społecznymi, z rodzicami, uczniami, organizacjami pozarządowymi, z ekspertami, którzy stali po naszej stronie" - mówił Broniarz po ogłoszeniu zawieszenia strajku nauczycieli.

Ogólnopolski strajk nauczycieli rozpoczął się 8 kwietnia.

Morawiecki zabrał głos

Z satysfakcją przyjąłem decyzję ZNP o zawieszeniu strajku; dobrze, że ta deklaracja padła - oświadczył w czwartek premier Mateusz Morawiecki. Prezes ZNP Sławomir Broniarz poinformował, że od soboty, 27 kwietnia od godz. 6 rano, Związek Nauczycielstwa Polskiego zawiesza ogólnopolski strajk, ale go nie kończy.

Szef rządu podkreślił na konferencji prasowej w Warszawie, że z satysfakcją przyjął deklarację ZNP. "Dobrze, że ta deklaracja padła" - zaznaczył.

"Apelowałbym, aby on (strajk) został już, jak najszybciej zawieszony - o co prosiłem już wcześniej" - dodał Morawiecki.

Premier ponowił również zaproszenie do piątkowych obrad okrągłego stołu. "Ten dialog jest potrzebny" - podkreślił premier. Dodał, że rząd zaproponował okrągły stół "w duchu wyciągniętej ręki do kompromisu".

Szydło: "Dziękuję ZNP za decyzję"

Decyzja ZNP o zawieszeniu strajku jest ważna i potrzebna wszystkim - przede wszystkim maturzystom, rodzicom i nauczycielom; dziękuję za nią - oświadczyła w czwartek wicepremier Beata Szydło. Zapewniła, że rząd jest otwarty na rozmowę i chce prowadzić dialog.

Szydło na konferencji prasowej w Sejmie podziękowała za tę decyzję ZNP. "To jest decyzja dobra, ważna i potrzebna wszystkim - przede wszystkim maturzystom, rodzicom ale też nauczycielom" - podkreśliła.

"Rząd jest otwarty na rozmowę i chcemy prowadzić dialog. Tak jak deklarowaliśmy, chcemy szukać rozwiązań, które będą również akceptowane przez stronę społeczną, przez naszych partnerów" - oświadczyła wicepremier.

Mazurek: "Formuła okrągłego stołu jest nadal aktualna"

Decyzja Związku Nauczycielstwa Polskiego dotycząca zawieszenia strajku to dobra wiadomość, to dobra decyzja, która uwzględnia dobro maturzystów i dobro dzieci; bardzo się z tej decyzji cieszymy - podkreśliła rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

"Dzisiaj decyzja Związku Nauczycielstwa Polskiego dotycząca zawieszenia strajku to dobra wiadomość, to dobra decyzja, która uwzględnia dobro maturzystów i dobro dzieci, bardzo się z tej decyzji cieszymy" - mówiła rzeczniczka PiS.

"Problemy oświaty są problemami, pozostają problemami, które nadal są do rozwiązania, dlatego formuła okrągłego stołu i dyskusji na temat zmian w oświacie jest nadal aktualna. Do tej debaty na temat oświaty w ramach okrągłego stołu oczywiście wszystkich zapraszamy, w tym ZNP" - dodała Mazurek.

Broniarz: Nie daliśmy się zastraszyć i nie daliśmy się pokonać

"Pierwszy etap tego strajku pokazał, że wszystko można. Że można się zorganizować i można przeciwstawić. Że nie trzeba godzić się na niegodne dla uczniów, rodziców, nauczycieli warunki funkcjonowania systemu oświaty. Że można pokazać, że jesteśmy otwarci na rozmowy, na debatę o edukacji, ale prawdziwą debatę, a nie debatę fasadową i debatę udawaną" - powiedział.

Ocenił, że strona rządowa "nawet na ułamek sekundy nie próbowała wykazać się odrobiną empatii" wobec nauczycieli. "Nie możemy uginać się przed propagandą i siłowymi rozwiązaniami rządu" - dodał szef ZNP.

"Stoimy tutaj silniejsi naszym doświadczeniem, dorobkiem tego strajku, ale przede wszystkim poparciem ponad półmilionowej rzeszy nauczycieli" - podkreślił. Wskazał, że nauczyciele byli wspierani przez wiele środowisk, m.in. uczniów i ich rodziców. Szef ZNP dziękował za wszystkie przejawy wsparcia.

"Przeciwko tym strajkującym byli i urzędnicy państwowi, i kuratoria oświaty, czasami niestety także policja, czasami także władze samorządowe. Ale nie daliśmy się zastraszyć i nie daliśmy się pokonać" - powiedział Broniarz.

Mazurek: Nie wycofujemy projektu nowelizacji ustawy dotyczącej matur

Mazurek była pytana na briefingu prasowym w Sejmie, czy w związku z decyzją ZNP, rząd wycofa procedowany właśnie projekt nowelizacji prawa oświatowego, który dotyczy matur.

"Nie wycofujemy (projektu) ustawy; będzie on procedowany na wypadek ewentualności sytuacji, która może dziś jest nie do przewidzenia, ale może się wydarzyć" - powiedziała rzeczniczka PiS.

Podkreśliła, że rząd chce zabezpieczyć się przed sytuacją, w której doszłoby ewentualnie do tego, że maturzyści będą pozbawieni możliwości zdania egzaminu dojrzałości. "Na to sobie pozwolić nie możemy i dlatego będziemy procedować tę ustawę do końca" - oświadczyła Mazurek

>>> Czytaj też: Kaczyński ma ofertę dla nauczycieli. Oto propozycje rządu