Nawet europejski rynek już nie wystarcza polskim przedsiębiorcom, wyzwaniem jest Azja, Ameryka, a nawet Afryka. Z danych zebranych przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu wynika, że dużym zainteresowaniem polskich inwestorów cieszy się Lagos, największe miasto w Nigerii, kolejną pozycję na liście zajmuje Nairobi, stolica Kenii, zaś na końcu Abidżan, stolica Wybrzeża Kości Słoniowej. Duży potencjał wzrostu mają też: Senegal, Nigeria, Kenia, Maroko i Egipt.

PKB przyspiesza

Skąd takie zainteresowanie czarnym lądem? Jeśli przyjrzymy się prognozom wzrostu dla tego kontynentu, wszystko stanie się jasne – według szacunków Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego średni wzrost PKB będzie tam oscylował w graniach 6–7 proc. rocznie przez następne 20 lat. Nic więc dziwnego, że jak podaje PAIH, zapytań polskich firm dotyczących działania w Afryce było w zeszłym roku 700. Biuro w Algierze otrzymało ich 80, Casablance – 42, Kairze – 54, Nairobi – 117, Addis Abebie – 100, Abidżanie – 21, Lagos – 172, Dakarze – 108.

– Przy starannym przygotowaniu inwestycji i wybraniu odpowiedniego kraju, zysk rocznie może wynieść między 12 a 15 proc. – ocenia Jan Wieliński, ekspert od Afryki Subsaharyjskiej, wieloletni ambasador Polski m.in. w Zimbabwe, obecnie doradca w Krajowej Izbie Gospodarczej, w której współorganizuje misje gospodarcze do Afryki dla polskich biznesmenów.

Będzie on jednym z prelegentów podczas EKG. Eksperci będą rozmawiać o inwestowaniu w Afryce i zmianach społeczno-gospodarczych na tym kontynencie. Tej tematyce zostaną poświęcone trzy sesje. W ocenie dyplomaty wybór polskich firm, jeśli chodzi o miejsce inwestycji, padnie na państwa, w których funkcjonują polskie placówki dyplomatyczne i zagraniczne biura handlowe Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. Są to: Etiopia, Kenia, Tanzania, RPA, Angola, Nigeria, Senegal. To także kraje Afryki Północnej jak: Egipt, Algieria, Tunezja, Maroko. Największe gospodarki Afryki to obecnie Egipt, Nigeria i RPA. – Sam rynek żywności w Nigerii jest wart ok. 12,5 mld dol. A wkrótce cały afrykański rynek żywności będzie wart 110 mld dol. Warto tam eksportować i inwestować – przekonuje Wieliński.

Inwestor bez granic

Podczas tegorocznej edycji EKG najaktywniejsi inwestorzy zostaną nagrodzeni w konkursie „Inwestor bez granic”. W gronie nominowanych znalazły się znane i mocno osadzone w polskiej i światowej gospodarce podmioty. Są to firmy z sektorów takich jak: automatyka przemysłowa, chemia, energetyka, elektrotechnika, nieruchomości, przemysł obronny, spożywczy, maszynowy, samochodowy, stalowy, telekomunikacja.

– Wybierając najlepszych inwestorów, oceniamy: skalę inwestycji, wysokość nakładów, wolumen produkcji, zużycie surowców, wielkość sieci dostawców, wpływ na potencjał polskiej gospodarki, innowacyjny charakter stosowanych technologii i wytwarzanych produktów, transfer technologii i know-how towarzyszących inwestycji, skuteczność strategii inwestycyjnej – mówi Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP, organizator Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Kryteria obejmują dodatkowo: znaczenie inwestycji dla polskiego rynku pracy, jakość relacji między inwestorem a administracją, znaczenie inwestycji dla budowania marki Polski w świecie, działania z obszaru odpowiedzialności społecznej biznesu realizowane w związku z inwestycją, wpływ inwestycji na środowisko naturalne, relacje ze środowiskiem lokalnym, standardy pracy oraz znaczenie inwestycji dla budowania sieci kooperacji.

Spośród 20 nominowanych, kapituła konkursu wytypuje 10 laureatów. Pierwszą piątkę będą stanowić zagraniczni inwestorzy, którzy poprzez inwestycje kapitału i wiedzy w Polsce, w zauważalnej skali, dali rozwojowy impuls całej polskiej gospodarce. Drugą piątką wyróżnionych będą polscy inwestorzy realizujący odważne strategie ekspansji zagranicznej, którzy otwierają drzwi innym krajowym firmom, poszerzają horyzonty polskiej gospodarki i budują jej markę w świecie.

Najlepsi z najlepszych

Laureatów jeszcze nie znamy, ale wiadomo już, że o laur zwycięzcy w kategorii inwestor ubiega się m.in. firma farmaceutyczna Adamed, której produkty można kupić na 65 rynkach świata. Apator, który jest liderem w Europie Środkowo-Wschodniej, jeśli chodzi o produkcję aparatury łączeniowej oraz pomiarowej, a także systemów IT. Wytwórca słodyczy Colian, do którego należy np. Elizabeth Shaw – dostawca luksusowych wyrobów czekoladowych z siedzibą w Wielkiej Brytanii. Produkty firmy Jana Kolańskiego trafiają do ponad 60 państw na całym świecie, są obecne w państwach Unii Europejskiej oraz w pozostałej części Europy, w Azji, Ameryce Północnej i na Bliskim Wschodzie.

Kolejnym nominowanym jest Feerum – jeden z największych w Polsce producentów kompleksowych suszarni zbożowych. Oprócz Białorusi i Rumunii firma zainwestowała także m.in. w Niemczech, Bułgarii, na Ukrainie czy na Łotwie. W 2016 r. spółka podpisała z National Food Reserve Agency z siedzibą w Dar es Salaam umowę na wybudowanie na terytorium Zjednoczonej Republiki Tanzanii pięciu kompleksów silosów zbożowych i obiektów magazynowych oraz rewitalizację istniejących obiektów magazynowych. Mokate, czy Seleny przedstawiać nie trzeba, a na liście są jeszcze przedsiębiorstwo przetwórstwa krewetek, łososia, pstrąga czy halibuta Suempol, Track Tec – czołowy europejski producent materiałów do budowy nawierzchni kolejowej. Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych oraz lider zmian technologicznych w polskiej armii i przemyśle obronnym WB Electronics.

Kandydatów do wyróżnień „Inwestor bez granic 2019” typowali przedstawiciele środowiska biznesu, instytucji samorządu gospodarczego, agencji i instytucji rządowych zaangażowanych w pozyskiwanie inwestorów oraz wspierających polską ekspansję gospodarczą za granicą.