Po decyzji o brexicie nikt nie chce wyjścia jego kraju z UE. "To tragedia dla Europy"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 maja 2019, 18:58
brexit
brexit/ShutterStock
Decyzja o brexicie była „tragedią dla Europy”, ale spowodowała ona, że nikt inny na kontynencie nie chce, by jego kraj opuścił Unię Europejską – oświadczył w czwartek przewodniczący frakcji liberałów w Parlamencie Europejskim Guy Verhofstadt w Budapeszcie.

jest dla Europy tragedią – powiedział na konferencji prasowej w Budapeszcie, gdzie wspierał opozycyjną partię Momentum. – Kiedy taki duży kraj jak opuszcza UE, trudno uznać to za coś fantastycznego’.

Verhofstadt podkreślił jednak, że od głosowania ws. brexitu „ludzie w większości państw nie chcą wystąpienia swoich krajów”. "Nikt już nie chce nexitu, czyli wystąpienia Holendrów, frexitu, czyli wystąpienia Francuzów(…) od czasu brexitu europejska idea jest popularniejsza niż kiedykolwiek” - powiedział.

Według niego jest „dużo ironii” w tym, że kraj, który chce wyjść z Unii, musi zorganizować europejskie wybory.

„Jestem jednak całkiem pewien, że wynikiem tych wyborów w Wielkiej Brytanii będzie wielkie poparcie dla partii proeuropejskich” – dodał.

Verhofstadt wyraził też przekonanie, że jego Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE) wraz z Republiką w Marszu (LREM) prezydenta Francji Emmanuela Macrona utworzą silną centrową grupę o dużych wpływach, gdyż ani socjalistom, ani konserwatystom w PE nie uda się zdobyć większości po raz pierwszy od czasu, gdy są organizowane wybory do PE.

Na wspólnym forum ulicznym z przedstawicielami Momentum Verhofstadt oznajmił, że stawką tych wyborów jest to, czy wygrają je populistyczni nacjonaliści, w tym premier Węgier Viktor Orban, czy też będzie dla Europy jakaś alternatywa.

Wspomniał, że wyborcy na Węgrzech mogli poznać jego twarz, gdy rząd Węgier zarzucał mu organizowanie imigracji do Europy. „Ale na Węgrzech problemem nie jest imigracja. Ten kraj ma dwa problemy: emigrację, gdyż wyjechało już pół miliona młodych, i drugi, większy problem: Orbana” – oznajmił.

Ocenił, że Momentum – które prowadzi kampanię jako partia członkowska ALDE - stanowi jedyną szansę na to, by na Węgrzech nastąpił prawdziwy demokratyczny zwrot.

Momentum ma szansę na zdobycie jednego spośród 21 mandatów przypadających na Węgry w PE – wykazał opublikowany w czwartek sondaż ośrodka Median. Spodziewane jest zdecydowane zwycięstwo rządzącej na Węgrzech koalicji konserwatywnego Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej z 13 mandatami.

>>> Czytaj też: Skąd w PE 751 europosłów? W których rodzinach politycznych zasiadają?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj