Jak jednocześnie zaznaczył, Rijad chce za wszelką cenę uniknąć zbrojnej konfrontacji z Teheranem. Arabia Saudyjska od dawna rywalizuje z Iranem o polityczną dominację w regionie Zatoki Perskiej.

"Iran jest obecnie poddany surowym sankcjom gospodarczym. Sankcje te zostaną wzmocnione. Jeśli Iran będzie kontynuował swą agresywną politykę, zapłaci za to cenę" - powiedział Dżubeir francuskiemu dziennikowi "Le Monde" w Paryżu po przeprowadzonych w niedzielę rozmowach z szefem dyplomacji Francji Jean-Yves'em Le Drianem.

Mocarstwa europejskie starają się obecnie złagodzić napięcie w regionie po tym, gdy Iran zestrzelił amerykańskiego wojskowego rozpoznawczego drona i jest także obciążany odpowiedzialnością za niedawne ataki na sześć tankowców.

Reklama

Zapytany, czy wojna w Zatoce jest możliwa, Dżubeir odpowiedział: "Mam nadzieję, że nie. Mówimy, że chcemy za wszelką cenę uniknąć wojny, tak jak Amerykanie. To Irańczycy wybierają eskalację. Nie wolno atakować statków w Zatoce Perskiej, nie wolno atakować rurociągów, nie wolno dostarczać pocisków balistycznych ugrupowaniom terrorystycznym takim jak (walczący z rządem Jemenu szyiccy) Huti, by używały ich przeciwko Arabii Saudyjskiej. Ale mamy obowiązek odpowiedzieć walką, jeśli zostaniemy zaatakowani".

Iran zaprzecza, by był sprawcą najnowszego wzrostu napięcia w regionie.

>>> Czytaj też: Trump ogłasza nowy pakiet sankcji przeciw Iranowi. Obejmą najwyższego przywódcę Chameneia