Wybór szefa KE to mętny proces. Weber: "Demokracja należy do przeszłości" [OPINIA]

27 czerwca 2019, 07:52 | Aktualizacja: 27.06.2019, 07:52
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Komisja Europejska

Komisja Europejskaźródło: ShutterStock

Spotkanie pod osłoną nocy, za zamkniętymi drzwiami, przy wyłączonych telefonach i odcięciu od sieci. Nie, to nie narada szpiegów, ale kluczowy element procesu demokratycznego w Europie.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (7)

  • Jan(2019-06-27 08:20) Zgłoś naruszenie 1081

    Panu Weberowi się nie podoba brak demokracji w UE ???? A to dziwne bo przed wyborami ogłaszał że obojętnie jaki wynik otrzyma PiS w wyborach to nie dostanie żadnej funkcji w Euro Parlamencie. Panie Weber kto mieczęm wojuje od miecza ginie. Kraje Wyszehradu, ale i inne zdecydowały że nie chcą takich "demokratów" jak pan Weber i pan Timermmans , którzy nie mają pojęcia co to jest uczciwość i sprawiedliwość. Właśnie dano tym pyszałkom czerwoną kartkę

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ted(2019-06-27 17:06) Zgłoś naruszenie 1020

    Szczyty demokracji to są jak wszyscy popierają, chcą czy nie chcą, bez zbędnego gadania, Spitzenkandidata wskazanego przez Niemcy.

    Odpowiedz
  • DAn(2019-06-27 16:12) Zgłoś naruszenie 1010

    .."Demokracja należy do przeszłości" ... A kiedyż to była ta demokracja, bo najwyraźniej coś przegapiłem?

    Odpowiedz
  • Makrel von Poppelin(2019-06-27 08:45) Zgłoś naruszenie 583

    Pan Weber to by pewnie chcial nowego Adolfa.

    Odpowiedz
  • w odpowiedzi trollom(2019-06-27 12:17) Zgłoś naruszenie 137

    Wyroki TSUE w dłoń, pisbolszewika goń, goń..

    Odpowiedz
  • CdM(2019-06-27 11:18) Zgłoś naruszenie 123

    Deficyt demokracji w UE wynika z tego, że decydującą rolę i tak pełnią rządy krajowe, a Parlament Europejski jest niemal pozbawiony praktycznej władzy. Jeśli decydują rządy, to mamy to co mamy i co opisano w artykule - nieprzejrzyste ustalenia na poziomie rządów. Tak działa własnie owa wymarzona przez wielu "Europa ojczyzn". Demokratyzacja wymagałaby dodania realnej władzy wybieralnym przez wyborców przedstawicielom, czyli Parlamentowi Europejskiemu, co oczywiście musiałoby się wiązać z oddaniem części władzy przez rządy. Krótko mówiąc - ci co krytykują UE za braki w demokracji i jednocześnie nawołują do Europy Ojczyzn, cierpią na rozdwojenie jaźni. Albo rybki, albo akwarium. Uszanowanie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze