Iran: Jeśli USA zniosą sankcje, otworzy się droga do negocjacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 lipca 2019, 13:45
Iran
Iran/ShutterStock
Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif oświadczył, że jego kraj nie chce wojny ze Stanami Zjednoczonymi, ale prezydent Donald Trump musi znieść nałożone na Teheran sankcje, by utorować drogę do negocjacji.

"Gdy sankcje te zostaną zniesione, szeroko otworzy się przestrzeń do negocjacji" - powiedział Zarif w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji NBC. Rozmawiał z nią w Nowym Jorku, dokąd przybył na konferencję ONZ w sprawie zrównoważonego rozwoju. Wywiad nadano w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego.

Minister zaznaczył, że to USA, a nie Iran odrzuciły dyplomatyczny dialog, wycofując się w 2015 roku z porozumienia nuklearnego, jakie zawarły z Teheranem światowe mocarstwa. "To Stany Zjednoczone odeszły od stołu obrad. A ich powrót będzie zawsze witany z uznaniem" - zapewnił.

Według Zarifa, Iran nie dąży i nigdy nie dążył do posiadania własnej broni nuklearnej. "Gdybyśmy byli zainteresowani zbudowaniem broni jądrowej, moglibyśmy ją uzyskać już dawno temu" - podkreślił.

W jego opinii oba państwa nie znajdują się na krawędzi wojny, gdyż ani władze Iranu, ani Trump nie chcą zbrojnego konfliktu. "Nie sądzę, by prezydent Trump chciał wojny. Ale sądzę, że wokół niego są ludzie, którzy by się przed tym nie cofnęli" - ocenił szef irańskiej dyplomacji.

Zaraz potem dodał: "Nie sądzę jednak, by wzięli oni górę, gdyż moim zdaniem ostrożność ostatecznie zwycięży. Ludzie wiedzą, że Iran jest dużym, dumnym krajem. I że nie potraktowalibyśmy lekko napaści zbrojnej".

Jak powiedział, w ubiegłym roku wydała na broń, w wielu przypadkach amerykańską, 67 mld dolarów, a Zjednoczone Emiraty Arabskie 22 mld dolarów, podczas gdy Iran przeznaczył na te cel tylko 16 mld dolarów.

"To amerykańska broń dostarczana do naszego regionu czyni go gotowym do wybuchu. Zatem jeśli chcą rozmawiać o naszych pociskach kierowanych, powinni najpierw wstrzymać sprzedawanie całej tej broni, w tym pocisków kierowanych, do naszego regionu" - zadeklarował Zarif.

Jak twierdzi agencja AP, jest to pierwszy przypadek, by przedstawiciel władz Iranu wspomniał o możliwości rozmów na temat irańskich rakiet balistycznych.

Na pytanie, jaka polityczna oferta ze strony USA usatysfakcjonowałaby Iran, Zarif odparł: "Uważam, że w każdych negocjacjach trzeba dążyć do wygranej obu stron. W przeciwnym razie sprawa kończy się obustronną przegraną".

>>> Czytaj też: Von der Leyen: Nie będzie kompromisów, jeśli chodzi o poszanowanie zasad praworządności

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: świat
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj