AK mylnie uznało, że walki z Niemcami w stolicy odmienią los Polski [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 sierpnia 2019, 18:45
Polityka
Polityka/ShutterStock
Od paru lat Obóz Narodowo-Radykalny aktywizuje się podczas obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego. Budzi to spory opór, motywowany także historycznymi racjami – bo zwolennicy podziemia narodowego byli przeciwnikami akcji „Burza”. To jej niepowodzenie stało za decyzją o wybuchu powstania, gdyż dowództwo AK mylnie uznało, że walki z Niemcami w stolicy odmienią los Polski.

Działacze ówczesnego ONR krytykowali Armię Krajową. Śladu tamtych przemyśleń nie widać jednak w akcjach obozu w XXI w. Radykalny w niektórych dziedzinach, w tej sprawie ONR dołącza do „głównego nurtu”.

Nie odbieram tej organizacji prawa do świętowania rocznicy wybuchu powstania, jak chce. Ciekawe jednak jest to, jak łatwo ruch narodowy zrezygnował z bardzo ważnego dla siebie elementu tradycji: oto lepiej jest być 1 sierpnia postrzeganym jako duchowy spadkobierca powstania niż, zgodnie z prawdą, jako spadkobierca tradycji krytycznej wobec straceńczej decyzji. Nie jest właściwie niczym nagannym wyrażać negatywną postawę wobec decyzji z 1944 r., zwłaszcza że ani ONR, ani nawet powojenni komuniści nie krytykowali bohaterskich oddziałów.

Cały artykuł przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj