Działacze ówczesnego ONR krytykowali Armię Krajową. Śladu tamtych przemyśleń nie widać jednak w akcjach obozu w XXI w. Radykalny w niektórych dziedzinach, w tej sprawie ONR dołącza do „głównego nurtu”.

Nie odbieram tej organizacji prawa do świętowania rocznicy wybuchu powstania, jak chce. Ciekawe jednak jest to, jak łatwo ruch narodowy zrezygnował z bardzo ważnego dla siebie elementu tradycji: oto lepiej jest być 1 sierpnia postrzeganym jako duchowy spadkobierca powstania niż, zgodnie z prawdą, jako spadkobierca tradycji krytycznej wobec straceńczej decyzji. Nie jest właściwie niczym nagannym wyrażać negatywną postawę wobec decyzji z 1944 r., zwłaszcza że ani ONR, ani nawet powojenni komuniści nie krytykowali bohaterskich oddziałów.

Cały artykuł przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP