Brazylia nie ma środków, aby walczyć z pożarami w Amazonii? Bolsonaro nie przyjął pomocy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 sierpnia 2019, 08:07
Brazylia nie ma wystarczających środków aby walczyć z rekordową liczbą pożarów w Amazonii - powiedział w czwartek prezydent tego kraju Jair Bolsonaro. Problem pożarów w Amazonii wywołuje zaniepokojenie na całym świecie.

"jest większa od Europy, jak można walczyć z kryminalnymi podpaleniami na takim obszarze ? Nie mamy na to środków" - powiedział Bolsonaro dziennikarzom.

Ekolodzy przypominają jednak, że niedawno Bolsonaro odrzucił pomoc w walce z pożarami oferowaną przez donatorów.

Bolsonaro, wycofał się częściowo z swych. Powtórzył jednak, że pozostają one "najbardziej podejrzanymi" o spowodowanie tej katastrofy. Przyznał, że "podpalaczami mogą być też wielcy brazylijscy właściciele ziemscy i hodowcy bydła.

Według oficjalnych danych pożary na obszarze Amazonii są w tym roku większe o 83 proc. w porównaniu z takim samym okresem w ub. roku. Pastwą płomieni padły rozległe obszary puszczy tropikalnej, która jest uważana za "płuca Ziemi" i jedną z najważniejszych przeszkód przed zmianami globalnego klimatu.

Pożary tropikalnych lasów deszczowych w Amazonii są normalnym zjawiskiem o tej porze roku. Jednak tym razem ekolodzy twierdzą, że znaczna część tych pożarów jest celowo wzniecana przez farmerów, którzy chcą w ten sposób powiększyć swoje pastwiska i pola uprawne.

Prezydent Francji Emmanuel Macron napisał w czwartek na Twitterze, że pożary w Amazonii są zagrożeniem dla całego świata oraz, że ta sprawa powinna być przedyskutowana na szczycie grupy G7, który rozpoczyna się w sobotę we francuskim Biarritz.

"Nasz dom płonie. Dosłownie. Amazonia, która produkuje 20 proc. naszego tlenu jest trawiona przez pożary. To jest międzynarodowy kryzys" - napisał po francusku i po angielsku Macron.

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres wyraził w czwartek "głębokie zaniepokojenie" trwającymi pożarami lasów deszczowych w Amazonii. Podkreślił, że ochrona tego rejonu jest szczególnie ważna w dobie kryzysu klimatycznego.

Trwające pożary lasów deszczowych w Amazonii są głęboko niepokojące - oświadczyła w piątek Komisja Europejska, oferując pomoc władzom Brazylii i Boliwii w tej sprawie.

"Komisja jest głęboko zaniepokojona. Amazonia to największy na świecie las deszczowy, w którym żyje 10 proc. gatunków zwierząt całego świata" - powiedziała na konferencji prasowej w Brukseli rzeczniczka KE Mina Andreewa.

KE z zadowoleniem przyjęła słowa prezydenta Francji Emmenuela Macrona, który oświadczył w czwartek, że pożary w Amazonii są zagrożeniem dla całego świata oraz, że ta sprawa powinna być przedyskutowana na szczycie grupy G7, który rozpoczyna się w sobotę we francuskim Biarritz.

Andreewa poinformowała, że instytucja, którą reprezentuje jest w kontakcie z władzami Brazylii i Boliwii i jest gotowa do pomocy w każdy możliwy sposób, np. przez aktywowanie mapowania satelitarnego Copernicus.

>>> Czytaj też: Co może uratować klimat? Dwie rzeczy: niejedzenie mięsa i lasy w Afryce

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj