Storytelling, czy co nam opowiadają o sobie (i o nas) liderzy [ROZMOWA]

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
24 sierpnia 2019, 21:33
Lider zespołu, szef, praca w grupie
Lider/ShutterStock
Niektóre firmy opowiadają o sobie w quasi-religijnym tonie. Mają misję, a ich lider roztacza nawet jakieś wizje. Gdy retoryka kłóci się z praktyką, ludzie szybko to wyczuwają: pojawia się cynizm, w końcu spada motywacja i efektywność pracowników, a firma traci.
4296266-u74775-yiannis-20gabriel-fot-20materialy-20prasowe-20-p.jpg
Yiannis Gabriel profesor University of Bath School of Management, socjolog, ekspert od zarządzania zajmujący się storytelling, dziedziną podkreślającą znaczenie narracji i opowieści jako nośników wartości w organizacjach fot. Materiały prasowe

Zajmuję się badaniem problematyki przywództwa. Słowa te stanowią podbudowę historii, w których ludzie opowiadają o swoim liderze. A opowiadają mnóstwo: snują narracje, dlaczego przywódca ubiera się tak, a nie inaczej, jak się wyraża, jakie ma upodobania, przyzwyczajenia, jaki po prostu jest. Lider jawi się w tych opowiadaniach jako postać wręcz nie z tego świata – tajemnicza i fascynująca, a każde spotkanie z nim przeradza się w legendę czy też coś na wzór biblijnego apokryfu przekazywanego sobie przez wyznawców, zwolenników. Zbieram i analizuję te opowieści, ponieważ ich badanie pozwala zrozumieć, czym jest dobre przywództwo.

Jest umiejętnym wykorzystywaniem i rozwijaniem tego, czego ludzie poszukują w liderze.

Matczynej troski i ojcowskiej ochrony. Wszystkie te opowieści sprowadzają się do poszukiwania w liderach wzorców matki i ojca. Idea przywódcy kształtuje się w naszym umyśle we wczesnej fazie życia, gdy jako dzieci obserwujemy rodziców. Właśnie tak widzimy naszych przywódców – jako fizycznie ogromnych, życiowo doświadczonych, dobrze wiedzących co robić. Takich, którzy czasami, jak matka, są troskliwi, a czasami, jak ojciec, surowi. Te archetypy powracają i ujawniają się w naszym życiu w różnych kontekstach, a zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych. Dobry przywódca pozwala ludziom odnajdywać je we własnej osobie. Postrzeganie lidera przez tych, którymi chce on kierować, jest obciążone konkretnymi emocjami i symbolami. Są one potężnymi narzędziami budującymi oddanie ze strony ludzi. Przywódca może jawić się dzięki temu np. jako figura chrystusowa, jako dobry pasterz zajmujący się swoim stadem, który będzie gotowy ratować choćby jedną swoją owieczkę.

Potencjalnie. Takiemu wyobrażeniu może towarzyszyć inne – o wszechmocy i wszechwiedzy przywódcy, czyli o zdolności do czynienia niemal cudów, podejmowania właściwych decyzji, a nawet trafnego przewidywania przyszłości. Jeżeli o liderze opowiada się w ten sposób, to znaczy, że ma u tych, którym przewodzi, legitymację do działania. Ale to jeszcze nie znaczy, że wykorzysta ją we właściwy sposób. Może zacząć jej nadużywać i wtedy szybko będzie postrzegany jako uzurpator. Jego pozycja osłabnie. Wówczas pojawi się na jego temat inna narracja – o przywódcy bezwzględnym, odległym, który nie troszczy się o swoich, porzuca ich w potrzebie. Ujawnią się uczucia winy, odrzucenia, gniewu.

Tak.

Tak. Załóżmy, że spotykasz się ze swoimi wyborcami albo pracownikami i musisz uścisnąć dłoń 200 osobom. Jeśli nie masz świadomości, co dla tych osób znaczysz, twój uścisk szybko stanie się wiotki, słaby, a spojrzenie rozbiegane, ujawniające, że myślami jesteś daleko. Jeśli masz tę świadomość, będziesz patrzył w oczy wszystkim 200 osobom, ściskał ich dłonie oburącz i mocno. Będziesz wiedział, że o ile wszystkich tych osób i tak pewnie nie zapamiętasz, one zapamiętają to spotkanie do końca życia i na jego podstawie wyrobią sobie zdanie o tobie. Każde gest i słowo przywódcy są przez ludzi analizowane. Czy podał mi dłoń? Uścisnął ją zdecydowanie czy lekko? Uśmiechnął się do mnie czy może skarcił wzrokiem? Albo ludzie odnajdą potwierdzenie, że jesteś kimś wyjątkowym, albo nie.

>>> Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu Magazynu DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj