Lewiatan: Składki ZUS bez limitu to zagrożenie dla specjalistów? Wielu z nich wybierze samozatrudnienie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 sierpnia 2019, 16:58
Umiejętności, biznes, praca
Umiejętności, biznes, praca/ShutterStock
Konfederacja Lewiatan ocenia, że zniesienie limitu składek na Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), które zakłada projekt budżetu na przyszły rok, zaszkodzi gospodarce i rynkowi pracy.

Lewiatan podkreśla, że ograniczenie rocznej podstawy wymiaru dotknie ok. 350 tys. pracowników, głównie s zatrudnionych nie tylko w branżach nowych technologii, ale także w motoryzacji, medycynie, finansach, czy logistyce. Ich wynagrodzenia się zmniejszą, a koszty zatrudnienia wzrosną. 

"Pierwszym efektem wprowadzenia w życie nowych przepisów będzie spowolnienie wzrostu wynagrodzeń w firmach, ponieważ za wyższe koszty zatrudnienia w tej grupy pracowników, solidarnie zapłacą pozostali. Trzeba się też spodziewać likwidacji niektórych etatów nie mających dla firmy" - czytamy w komunikacie. 

Ponadto , co stoi w sprzeczności z dowartościowywaniem i promowaniem pracy na etacie. Firmy będą też bardzo ostrożnie uruchamiały nowe dobrze płatne stanowiska pracy.

"Zmniejszy się  atrakcyjność tworzenia w naszym kraju miejsc pracy wysokiej jakości i dobrze wynagradzanych oraz skłoni inwestorów do zrewidowania dotychczasowej polityki inwestycji i zatrudnienia. Będzie nam trudniej rywalizować o takie miejsca pracy z Węgrami czy Czechami. Doprowadzi to do odpływu kapitału oraz technologii, a także wysoko kwalifikowanych pracowników, w szczególności w branżach innowacyjnych i działających na rynku nowych technologii" - przestrzega radca prawny, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan Robert Lisicki, cytowany w komunikacie.

Nie można też wykluczyć, że . Zniesienie limitu składek na ZUS nie będzie sprzyjało podejmowaniu w kraju pracy przez młodych, świetnie wykształconych specjalistów, ani zachęcaniu do powrotu do Polski osób o odpowiednich kompetencjach, wskazała organizacja.

Lewiatan podaje także, że do 2030 r. zasoby pracy zmniejszą się w naszym kraju o ponad 1,5 mln osób, a najgwałtowniejszy spadek dotyczyć będzie osób w wieku między 18 a 45 rokiem życia. Pod względem atrakcyjności dla rozwoju i pozyskiwania utalentowanych pracowników Polska zajmuje niskie, 42 miejsce wśród 125  krajów (wg Global Talent Competitiveness Index 2019). W Niemczech coraz więcej wykwalifikowanych absolwentów uczelni wyższych pochodzi z zagranicy, a najwięcej właśnie z Polski (235 tys. osób w 2017 r.). 

"Zmiany demograficzne i gospodarcze w państwach UE, wymuszają konkurowanie o młode talenty, osoby z poszukiwanymi kwalifikacjami, w szczególności młodych Polaków, rozważających emigrację lub już przebywających na emigracji. Nowe przepisy na pewno nie ułatwią zatrzymania najzdolniejszych rodaków w kraju" - podsumowuje Robert Lisicki. 

>>> Czytaj też: Składki do ZUS bez limitu odbiją się na gospodarce? "Na dłuższą metę podkopią system"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj