Compliance z jednej strony może być szansą dla przedsiębiorców, bo mogą
uniknąć ryzyka. Z drugiej strony jest to również przeszkoda, ponieważ
compliance to nic innego jak wydatki - mówi w wywiadzie dla „DGP” Robert
Gniezdzia, radca prawny.
Magiczne słowo „compliance” pojawia się coraz częściej w przestrzeni publicznej. Oznacza politykę zapewnienia zgodności z określonymi normami. Chodzi tu nie tylko o przestrzeganie reguł prawnych, ale także tych związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa, np. reguł etyki – tłumaczy radca prawny.
Dla wielu przedsiębiorstw, szczególnie tych małych i średnich, wydatki związane z przestrzeganiem polityki zgodności, mogą stanowić duży koszt. Oznacza to bowem konieczność alokowania na ten cel zasobów ludzkich, finansowych czy technicznych – wyjaśnia Robert Gniezdzia.
Cała rozmowa:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|
