100 mld euro do 2030 roku. Niemcy inwestują w ochronę klimatu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 września 2019, 17:21
Dym wydobywający się z kominów fabrycznych
Rząd planuje wydać 54 mld euro przez pierwsze cztery lata planu do 2023 roku - powiedział prasie minister finansów Olaf Scholz./ShutterStock
Niemcy zainwestują co najmniej 100 mld euro do 2030 r. w „ochronę klimatu i transformację energetyczną” - głosi ostateczny tekst porozumienia w sprawie klimatu wynegocjowanego w piątek przez partie koalicji CDU/CSU-SPD.

Presja wywierana na rząd kanclerz Angeli Merkel jest ogromna: musi sprostać oczekiwaniom mobilizacji zainicjowanej przez młodych ludzi z FridaysforFuture. Porozumienie było niezbędne dla przetrwania koalicji bardzo kruchej od samego początku, kiedy doszło do jej zawarcia w ubiegłym roku.

Rząd planuje wydać 54 mld euro przez pierwsze cztery lata planu do 2023 roku - powiedział prasie minister finansów Olaf Scholz.

Wyzwanie polega na podjęciu kroków w celu zachęcenia Niemców do i umożliwienia krajowi, który pod tym względem pozostaje w tyle, osiągnięcia celów w zakresie ograniczenia emisji zanieczyszczeń. Koalicja miała na ten cel zamiar wydać 40 mld euro.

Niemiecki rząd zwiększy również w ramach programu ochrony klimatu zachęty do zakupu samochodów elektrycznych oraz podniesie od 2023 roku opłaty drogowe od ciężarówek i wzmocni finansowo koleje Deutsche Bahn - stwierdzono w dokumencie.

Oprócz promowania podróży transportem publicznym przewiduje się też wzrost kosztów biletów samolotowych.

Wszystkie zyski z nowego systemu wyceny emisji CO2 mają być inwestowane w ochronę klimatu lub wracać do obywateli w postaci ulg finansowych - głosi dokument.

Czwartkowe ustalenia to m.in. podniesienie cen za certyfikaty emisyjne do 35-60 euro za tonę w 2026 roku. Rząd w ramach wynegocjowanego planu wyemituje "obligacje ekologiczne/zrównoważone".

Tekst uzgodnień musi jeszcze zostać przyjęty przez radę ministrów.

Zapadły one w dniu, w który kilkadziesiąt tysięcy protestujących, a według organizatorów nawet 100 tysięcy, zebrało się w Berlinie przy Bramie Brandenburskiej w ramach globalnej akcji młodzieżowego strajku klimatycznego.

W całych Niemczech manifestacje odbywały się łącznie w 575 miastach - oceniła na Twitterze rzeczniczka ruchu FridaysforFuture, Luisa Neubauer.

Strategia rządu skupić się ma na rozwoju pozyskiwania energii z czystych źródeł - słonecznej, wiatrowej lub z biomasy, których udział w wytwarzaniu energii elektrycznej w kraju musi wzrosnąć do 65 proc. w 2030 r. wobec 40 proc. obecnie.

Niemcy zdecydowały na początku tego roku, że porzucą węgiel do 2038 roku, ale nadal muszą najpierw pozamykać swoje kopalnie i elektrownie. Sprawa jest tym bardziej delikatna, że równolegle mają do 2022 roku wyjść z energetyki jądrowej, o czym zadecydowano w 2011 roku po katastrofie w Fukushimie.

>>> Czytaj też: Spowolnienie w gospodarce coraz bardziej widoczne. Firmy przestają zatrudniać

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj