Ekspert: upadłość biura Thomas Cook spowoduje efekt tsunami w bułgarskiej turystyce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 września 2019, 18:34
Bułgaria Południowo-Wschodnia, Burgas - stolica regionu
Bułgaria Południowo-Wschodnia, Burgas - stolica regionu/ShutterStock
Upadłość brytyjskiego operatora turystycznego Thomas Cook spowoduje w bułgarskiej turystyce efekt tsunami - ocenił w poniedziałek Rumen Draganow, b. minister turystyki, obecnie dyrektor rządowego instytutu analiz tej branży. Według niego straty mogą wynieść ponad 100 mln euro.

Biuro podróży Thomas Cook zapewniało Bułgarii rocznie około 300 tys. turystów, głównie z Niemiec i Wielkiej Brytanii; miało umowy z ponad 50 dużymi hotelami w tym kraju. Według eksperta sytuacja dotknie przede wszystkim bułgarskich hotelarzy, którzy mają indywidualne umowy z Thomasem Cookiem, a w mniejszym stopniu , którym władze brytyjskie zagwarantowały .

Na razie jednak problemy mają właśnie turyści. 2, w południowo-wschodniej Bułgarii - dwa loty, do Manchesteru i Birmingham, nie zostały zrealizowane. Według przedstawicielki operatora w Burgasie do końca sezonu turystycznego 30 września może tak się stać tam z ok. 2,5 tys. osób. Zapewniła ona jednak, że loty zostaną zrealizowane i turyści powrócą do domu, chociaż z pewnym opóźnieniem.

Draganow wyjaśnił, że każdy hotel ma indywidualną umowę z operatorem. Jeżeli Thomas Cook zarezerwował połowę i ponad 50 proc. miejsc w danym hotelu, jego właściciel może napotkać poważne problemy - przewiduje ekspert. "Umowy są indywidualne i jest całkiem możliwe, że ktoś nie dostanie pieniędzy za rezerwacje" – dodał. Według niego Thomas Cook ma znaczne zadłużenie wobec bułgarskich hotelarzy.

Na konferencji prasowej w poniedziałek, który w Bułgarii jest trzecim z rzędu dniem wolnym od pracy po święcie niepodległości, minister turystyki Nikolina Angełkowa zapewniła, że resort uważnie monitoruje sytuację. Na wtorek zapowiedziano naradę z udziałem wszystkich firm mających umowy z Thomasem Cookiem; podczas spotkania będą szacowane ich straty.

Angełkowa zapewniła, że wszyscy brytyjscy turyści powrócą do domu na koszt władz Wielkiej Brytanii. Nie ma informacji, by gdzieś na świecie z winy Thomasa Cooka zostali zablokowani.

Bułgarska turystyka zapewnia ok. 14 proc. krajowego PKB. Bieżący rok nie był najlżejszym dla branży: według oficjalnych danych resortu turystyki od początku sezonu letniego odnotowano 8-procentowy spadek liczby turystów, a nieoficjalne dane mówią o ponad 20-procentowym spadku.

>>> Czytaj też: Neckermann: Nasi klienci z Polski będą realizowali wyjazdy wakacyjne zgodnie z planem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj