Zgodnie z wynikami badania Instytutu Publicus, zamieszczonymi w dzienniku "Nepszava", na popieranego przez koalicję rządzącą konserwatywnego Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) Tarlosa oraz współprzewodniczącego partii Dialog Karacsonya zamierza głosować po 48 proc. ankietowanych. Niezależnego kandydata Roberta Puzsera chce poprzeć zaledwie 4 proc. respondentów.

Podobne są wyniki innego sondażu, przeprowadzonego przez ośrodek Median, a opublikowanego na portalu Index.hu. Według nich na Tarlosa zamierza głosować 48 proc. respondentów, na Karacsonya 47 proc., a na Puzsera 5 proc.

Reklama

"Ogólnie wynik wyborów burmistrza (Budapesztu) trudno przewidzieć. Szanse Tarlosa są nieco lepsze, ale niższy wynik Karacsonya pozostaje w granicach błędu statystycznego" – napisał w czwartek portal Index, na zlecenie którego Median przeprowadził ankietę. Wcześniejszy sondaż zbliżonego do rządu ośrodka Nezoepont, opublikowany 7 października, wykazywał większą przewagę Tarlosa nad Karacsonyem – 53 proc. do 40 proc. poparcia.

Tarlos, który rządzi Budapesztem od 2010 roku, przekonuje, że stolica rozwija się obecnie szybciej niż kiedykolwiek, i obiecuje dalsze inwestycje, np. klimatyzację na trzeciej linii metra, szeroko zakrojoną wymianę pojazdów transportu publicznego czy szybki dojazd na lotnisko Ferihegy.

Karacsony, który jest obecnie burmistrzem XIV dzielnicy Budapesztu, prowadzi kampanię pod hasłem wolnego, zielonego i solidarnego miasta. Obiecuje m.in., że każdy będzie mógł uczestniczyć w decyzjach dotyczących spraw publicznych, a stołeczna służba zdrowia zostanie "postawiona na nogi".

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)