Minister finansów USA: Jeśli nie dojdzie do porozumienia handlowego, to 15 grudnia nałożymy nowe cła na Chiny

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
14 października 2019, 18:23
Kapitol USA
Kapitol USA/ShutterStock
Minister finansów USA Steven Mnuchin zapowiedział w poniedziałek, że jeśli do 15 grudnia nie dojdzie do zawarcia porozumienia handlowego z Chinami, to Stany Zjednoczone nałożą na ChRL kolejne cła.

Warunkiem podpisania umowy jest m.in. zwiększenie eksportu amerykańskich produktów rolnych do Chin.

Mnuchin, który udzielił wywiadu telewizji CNBC, dodał, że liczy na to, iż w połowie listopada, podczas szczytu APEC, dojdzie do podpisania umowy z Chinami. Przyznał jednak, że choć ma nadzieję na zawarcie porozumienia, to "można się spodziewać wszystkiego".

Wyjaśnił, że w tym tygodniu będą się toczyć dalsze konsultacje ze stroną chińską i on oraz specjalny przedstawiciel USA ds. handlu Robert Lighthizer będą rozmawiać telefonicznie z wicepremierem ChRL Liu He.

W piątek prezydent USA Donald Trump powiedział po spotkaniu z wicepremierem Liu, który przewodniczył chińskiej delegacji prowadzącej w Waszyngtonie rozmowy handlowe, że osiągnięto pierwszy, znaczący etap porozumienia.

W poniedziałek Mnuchin starał się przekonać dziennikarzy, że porozumienie to nie jest tylko rozejmem w wojnie handlowej i można je uznać za istotny postęp w negocjacjach. Zapewnił też, że "stworzone zostaną mechanizmy wdrożenia" umowy z Chinami.

Wstępne porozumienie dotyczy własności intelektualnej, usług finansowych, a przede wszystkim eksportu produktów rolnych. Trump powiedział w piątek, że Chiny będą rocznie kupować od USA produkty rolne warte 40-50 mld dolarów.

Analitycy uznali, że na razie jest to obietnica bez pokrycia, ponieważ byłaby to mniej więcej dwukrotność amerykańskiego eksportu rolnego do Chin z 2017 roku. Bariery techniczne i prawne, jak chińskie przepisy, które nie pozwalają importować mięsa zawierającego antybiotyki i hormony, nie zostaną zniesione z dnia na dzień.

Ekspert od rynków azjatyckich firmy maklerskiej INTL FCStone, Darin Friedrichs, powiedział agencji Reutera, że 40-50 mld USD "to wielka liczba bez znaczenia, rzucona po to, by trafić na czołówki (mediów)", a tak znaczące zwiększenie eksportu do Chin po prostu "nie nastąpi". Bez daleko idących postępów w negocjacjach ten element piątkowych ustaleń jest - zdaniem Friedrichsa - nie do wdrożenia.

Trump zawiesił w piątek podwyżkę taryf na chińskie dobra eksportowe warte 250 mld USD, która miała wejść w życie we wtorek. Waszyngton oczekuje teraz, że Pekin odblokuje import amerykańskich produktów rolnych, ponieważ wojna handlowa bardzo zaszkodziła amerykańskim farmerom, a ich głosy znacznie przyczyniły się do zwycięstwa Trumpa w wyborach prezydenckich w 2016 roku.

Pod koniec września Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) ogłosiła, że widzi dowody na to, iż konflikt handlowy "odbija się negatywnie na gospodarce USA, szkodzi produkcji w pewnych gałęziach przemysłu i powoduje bankructwa farmerów".

Podczas trwającego od 15 miesięcy konfliktu handlowo-gospodarczego USA i Chiny nałożyły już karne i odwetowe cła na wzajemny eksport wart miliardy dolarów rocznie.

>>> Czytaj też: Powyborcza Polska. Tak nas widzą za granicą [KOMENTARZE ŚWIATOWYCH MEDIÓW]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj