Do TSUE wpłynęła skarga KE ws. systemu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 października 2019, 16:55
TSUE, prawo
TSUE/ShutterStock
Do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu wpłynęła skarga Komisji Europejskiej przeciwko Polsce w sprawie systemu dyscyplinarnego dla sędziów - przekazały ---- służby prasowe TSUE. KE chce rozpatrzenia skargi w trybie przyspieszonym.

Komisja poinformowała 10 października, że kieruje skargę do , "aby chronić sędziów przed kontrolą polityczną". Jak uzasadniała Komisja, nowy system środków dyscyplinarnych nie zapewnia niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, w skład której wchodzą wyłącznie sędziowie wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa, którą z kolei powołuje Sejm w procedurze o charakterze politycznym.

Zdaniem urzędników z Brukseli polski system nie gwarantuje rozpatrywania spraw w "rozsądnym czasie", co umożliwia ministrowi sprawiedliwości – za pośrednictwem mianowanych przez niego rzeczników dyscyplinarnych – doprowadzenie do sytuacji, w której przeciwko sędziom sądów powszechnych będą toczyć się długotrwałe postępowania dyscyplinarne. Nowy system - według KE - wpływa również na prawo sędziów sądów powszechnych do obrony.

Tryb przyspieszony pozwala TSUE na szybkie orzekanie "w sprawach niecierpiących zwłoki" dzięki maksymalnemu skróceniu terminów i przyznaniu sprawom absolutnego pierwszeństwa, a także dzięki pominięciu pewnych etapów postępowania.

W następstwie wniosku KE, po wysłuchaniu argumentów Polski oraz rzecznika generalnego TSUE, prezes Trybunału podejmie decyzję, czy szczególnie pilny charakter sprawy uzasadnia skorzystanie z trybu przyspieszonego. Decyzja o tym, czy są do tego przesłanki, zapadnie w ciągu kilku tygodni. Sama sprawa może wówczas potrwać kilka miesięcy zamiast nawet dwóch lat.

W przypadku sprawy dotyczącej Sądu Najwyższego w Polsce, kiedy to również stosowano tryb przyspieszony, skarga wpłynęła w październiku 2018 roku, a wyrok zapadł w czerwcu 2019 roku.

>>> Czytaj też: Polski kapitał w polskich rękach. W UE bardziej znacjonalizowana jest tylko Rumunia

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj