Dania zgodziła się na budowę Nord Stream 2 w duńskich wodach

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
30 października 2019, 13:55
Nord Stream 2
Nord Stream 2/ShutterStock
Duńska Agencja Energetyki poinformowała w środę, że wydała zgodę na ułożenie gazociągu Nord Stream 2 w duńskich wodach. Rurociąg ten ma przebiegać przez wody Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec.

Agencja napisała w zamieszczonym na stronie internetowej oświadczeniu, że udzieliła zezwolenia na budowę 147-kilometrowego odcinka rurociągu na południowy wschód od wyspy .

Rzecznik należącej do Gazpromu spółki Nord Stream 2, która buduje gazociąg o tej samej nazwie, przekazał, że operator otrzymał informację w sprawie decyzji i wyraził z niej zadowolenie.

Operator Nord Stream 2 poinformował w środę, że rozpocznie układanie rur w duńskich wodach "w najbliższych tygodniach". Szef Aleksiej Miller ocenił, że budowa tego odcinka zajmie około pięciu tygodni - pisze agencja Interfax.

Dania była do tej pory jedynym krajem, który nie wydał zezwolenia na ułożenie rury w swych wodach. Duńskie władze nie wydawały oficjalnego potwierdzenia, że jego poprowadzenie przez morską wyłączną strefę ekonomiczną Danii będzie bezpieczne dla środowiska naturalnego.

Spółka Nord Stream 2 złożyła łącznie trzy wnioski dotyczące trasy gazociągu do duńskiego regulatora; w czerwcu odwołała jeden z nich - złożony w 2017 r. Wniosek ten przewidywał ułożenie odcinka Nord Stream 2 w wodach terytorialnych Danii na południe od Bornholmu. Byłaby to ta sama trasa, którą przebiega istniejący już gazociąg Nord Stream. Drugi wniosek, złożony w 2018 r., zakładał alternatywną trasę, na północny zachód od Bornholmu w wyłącznej strefie ekonomicznej Danii. W tym roku Dania zaproponowała złożenie wniosku o jeszcze jeden wariant trasy, przebiegający na południowy wschód od Bornholmu, również w wyłącznej strefie ekonomicznej Danii. Operator gazociągu złożył ten wniosek w kwietniu br. Spółka wymieniła we wniosku dwie alternatywne trasy - o długości 147 km i 164 km.

Duńska Agencja Energetyki oceniła, że trasa na południowy wschód jest bardziej odpowiednia od tej na północny zachód, biorąc pod uwagę wpływ na żeglugę i obszary objęte programem Natura 2000. W oświadczeniu wskazano, że spośród dwóch zaproponowanych tras na południowy wschód, agencja wybrała tę krótszą, jako że z punktu widzenia środowiska i bezpieczeństwa wiąże się z "najmniejszym ryzykiem i oddziaływaniem".

W marcu bieżącego roku Duńska Agencja Energetyki zażądała od spółki przedstawienia dokumentacji, która potwierdziłaby, że planowane poprowadzenie gazociągu trasą omijającą duńską wyspę Bornholm od południowego wschodu nie wywoła . Nord Stream 2 dostarczył dokumentację 15 kwietnia. Zaznaczył jednak, że żądanie duńskiej agencji było "świadomą próbą opóźnienia realizacji projektu".

Nord Stream 2 to projekt liczącej prowadzącej przez Bałtyk, z Ust-Ługi w Rosji do Greifswaldu w Niemczech, o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie.

Gazociąg miał być gotowy do końca 2019 roku, jednocześnie Rosja zamierzała znacznie ograniczyć przesyłanie gazu tranzytem rurociągami biegnącymi przez terytorium . Przeciwne budowie Nord Stream 2 są m.in.: Polska, kraje bałtyckie, Ukraina i USA.

>>> Czytaj też: Niemiecka energetyka wiatrowa traci impet. Zagrożonych jest 40 proc. miejsc pracy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj