KE czeka na ruch Polski ws. sędziów, którzy musieli odejść. Jak to wpływa na procedurę z art. 7?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
5 listopada 2019, 14:06
Temida, sąd, sprawiedliwość
Temida, sąd, sprawiedliwość/ShutterStock
KE oczekuje, że Polska naprawi sytuację sędziów, którzy zostali dotknięci przepisami o wcześniejszym przejściu w stan spoczynku - oznajmiła we wtorek rzeczniczka KE w związku z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE. W 2018 roku polskie władze zmieniły przepisy, których dotyczy skarga.

Wielka Izba TSUE, w skład której wchodzi 15 sędziów uznała, że polskie przepisy dotyczące wieku przejścia w stan spoczynku sędziów sądów powszechnych, wprowadzone w lipcu 2017 r., są niezgodne z prawem Unii.

"To ważne orzeczenie wspierające niezależność sądownictwa w Polsce i nie tylko" – podkreśliła Komisja w specjalnym oświadczeniu wydanym po decyzji Trybunału. "Jesteśmy gotowi wesprzeć polski rząd i kontynuować dyskusje w sprawie rozwiązania wszystkich pozostałych nierozstrzygniętych kwestii związanych z w Polsce w ramach trwającej procedury z art. 7" - dodała.

Polskie władze po tymczasowej decyzji Trybunału o zawieszeniu regulacji zmieniły w ubiegłym roku przepisy, ale Komisja zdecydowała się na podtrzymanie skargi, bo - jak argumentowała wcześniej - nie wszystkie problemy zostały rozwiązane.

"Wyrównanie wieku emerytalnego sędziów sądów powszechnych jest zmianą, która przyjęliśmy z zadowoleniem. Jednak zmiana ta nie pociągnęła za sobą naprawy sytuacji sędziów, którzy byli zwolnieni (z orzekania) w oparciu o zakwestionowane środki, zanim zmiana weszła w życie" - powiedziała na konferencji prasowej w Brukseli rzeczniczka KE Mina Andreewa.

KE wszczęła postępowanie przeciw Polsce ws. ustawy o sądach powszechnych jeszcze w lipcu 2017 r. Powodem był wpływ rozwiązań dotyczących przechodzenia sędziów na emerytury na niezależność sądownictwa. Ze względu na to, że procedura KE nie przyniosła zmian ze strony polskich władz, w grudniu tego samego roku sprawa trafiła do unijnego Trybunału Sprawiedliwości. Ten zdecydował w tymczasowym orzeczeniu, że do czasu ostatecznego wyroku Polska powinna zawiesić wprowadzone regulacje. W efekcie władze w Warszawie wycofały się w tych przepisów, jednak zanim to się stało, część sędziów z ich powodu musiała odejść na emeryturę.

Komisja nie wyjaśniła, na czym miałaby polegać "naprawa ich sytuacji", czy chodzi o przywrócenie ich do orzekania, czy jakieś zadośćuczynienie finansowe. "Teraz to polski rząd musi się zająć wszystkimi problemami, które wynikają z orzeczenia Trybunału" – zaznaczyła Andreewa. Jak dodała, polskie władze powinny przekazać Komisji informacje dotyczące tego, jak zamierzają się dostosować do orzeczenia.

Z oświadczenia MSZ wydanego po wyroku TSUE wynika, że władze w Warszawie mają inne rozumienie sytuacji. "Wyrok dotyczy stanu historycznego, który nie odzwierciedla obowiązujących obecnie przepisów. Zarzuty Komisji Europejskiej zostały już wcześniej uwzględnione w drodze nowelizacji ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych z dnia 12 kwietnia 2018 r." - napisano w stanowisku resortu spraw zagranicznych.

Jeżeli po wyroku Komisja Europejska uzna, że Polska nie zastosowała się do niego, może wnieść nową skargę i domagać się sankcji finansowych. Andreewa podkreślała jednak, że na obecnym etapie nie można o tym mówić, bo państwa członkowskie dostosowują się do orzeczeń TSUE.

"Problemem, który nie został rozwiązany mimo zmiany prawa, jest brak mechanizmu naprawczego (wobec sędziów - PAP). Z tego powodu będziemy monitorować, co robi polski rząd" - zaznaczyła rzeczniczka. "Orzeczenie jest bardzo jasne i oczekujemy, że polski rząd będzie się do niego stosował" - dodała.

Unijne zasady nie przewidują terminu, do którego władze w Warszawie miałby wprowadzić odpowiednie rozwiązania, ale Komisja Europejska może zdecydować się na skierowanie ponownej skargi do TSUE, jeśli uzna, że wyrok nie został zrealizowany.

>>> Czytaj też: PGZ połączy swoje zakłady. Grupa walczy o serwis 500 sztuk F-16

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj