Pan na spółdzielni. Prezesi największych SM zarabiają więcej niż prezydenci miast

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 listopada 2019, 08:31
osiedle
osiedle/ShutterStock
Prezesi opanowali do perfekcji sposoby, jak ukryć swoje zarobki. A niektórzy zarabiają więcej niż prezydent.

Kilkadziesiąt tysięcy złotych. Tyle zarabiają miesięcznie. Rekordziści zgarniają po 70 tys. To więcej niż i razem wzięci. Więcej niż prezydenci miast, w których spółdzielnie działają. I mniej więcej tyle, ile menedżerowie największych spółek kapitałowych.

Kierownictwo spółdzielni doskonale wie, że wycenia swoje usługi ponad miarę. Dlatego większość szefów betonowych molochów, choć zgodnie z prawem powinni ujawniać swe zarobki spółdzielcom, ima się najróżniejszych sztuczek, by ludzie nie dowiedzieli się, ile zarabiają.

>>> Czytaj też: Jest szansa na szybsze wyroki w prawie pracy

Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Pojezierze” inkasuje 60 tys. zł miesięcznie. Jego dwaj zastępcy przytulają po ok. 40 tys. zł – poinformował kilka dni temu „Fakt”. Kierownictwo tej spółdzielni nie ujawnia takich informacji, dziennikarze ustalili to na podstawie sprawozdania finansowego, do którego dotarli sami spółdzielcy. Zdaniem senator Lidii Staroń nie jest to wcale rekord Polski. Są szefowie spółdzielni, którzy zgarniają jeszcze więcej. A są też tacy, o których zarobkach krążą legendy. Przykład? Spółdzielnia Mieszkaniowa „Bródno” w Warszawie. Jej członkowie na swym forum internetowym zastanawiają się od kilku miesięcy, ile zarabia prezes. Niektórzy mówią o sześciu średnich krajowych (czyli prawie 30 tys. zł). Inni o ośmiu (40 tys. zł). Członek spółdzielni po wejściu na jej stronę internetową nie ma możliwości sprawdzenia, kto ma rację.

Zarobki niektórych prezesów zostały ujawnione po tym, gdy zostali lokalnymi radnymi, przez co muszą składać oświadczenia majątkowe. I tak np. prezes Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej zarabiał jeszcze niedawno prawie 21 tys. zł, prezes spółdzielni „Nasza Praca” w Częstochowie 21,5 tys. zł. Są też tacy, którzy żyją skromniej – nie brakuje prezesów inkasujących po 6–8 tys. zł miesięcznie.

>>> Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu Magazynu DGP i na EDGP

Autor jest członkiem SM „Bródno”

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj