W maju br., w rocznicę wycofania się USA z porozumienia nuklearnego światowych mocarstw z Iranem, irańskie media podały, że Teheran nie będzie już przestrzegał zasady, że na jego terytorium nie może znajdować się więcej niż 300 kilogramów nisko wzbogaconego uranu i więcej niż 130 ton ciężkiej wody, a ewentualne nadwyżki tych materiałów muszą być odesłane za granicę w celu sprzedaży lub przechowania.

Reuters zwraca uwagę, że limit zapasu ciężkiej wody jest najnowszym limitem, który Iran przekroczył w proteście przeciwko wycofaniu się USA z umowy i ponownym nałożeniu przez Waszyngton sankcji gospodarczych na Iran.

Ciężka woda nie jest tak newralgiczna jak uran, który Iran wzbogaca w ilości i do poziomu, które przekraczają limity zawarte w porozumieniu. Aczkolwiek umowa głosi, że Iran nie powinien mieć więcej ciężkiej wody niż potrzebuje, co szacuje się na 130 ton.

"W dniu 16 listopada 2019 r. Iran poinformował Agencję, że jego zapas ciężkiej wody przekroczył 130 ton" - poinformowała MAEA, specjalistyczna agencja ONZ z siedzibą w Wiedniu, w uzyskanym przez Reutera raporcie dla państw członkowskich. MAEA dodała, że "17 listopada zweryfikowała, że Zakład Produkcji Ciężkiej Wody (HWPP) działał i że zapas ciężkiej wody w Iranie wynosił 131,5 ton".

Ciężka woda jest m.in. używana do spowalniania reakcji w rdzeniu reaktora jądrowego takiego, jaki Iran rozwijał w Araku. Ponieważ reaktor ten mógł ostatecznie wytwarzać pluton, który również może być stosowany w bombach atomowych, w umowie wymagano od Iranu usunięcie rdzenia i wypełnienie go betonem. Reaktor jest obecnie przeprojektowywany w celu zmniejszenia ryzyka rozprzestrzeniania broni.

Iran nie po raz pierwszy przekroczył limit zapasu ciężkiej wody. Po raz pierwszy stało się to w 2016 r., wkrótce po wejściu w życie porozumienia nuklearnego i na długo przed wycofaniem się z niego Stanów Zjednoczonych - wskazuje Reuters. Główne mocarstwa zgodziły się wówczas, że Iran może przechowywać nadmiar ciężkiej wody poza krajem, do czasu aż znajdzie nabywcę.

>>> Czytaj też: Kto wybuduje polską elektrownię atomową? Trzy reaktory w grze, Amerykanie na prowadzeniu