Sankcje na Nord Stream 2 w projekcie budżetu Pentagonu. "Firmy będą musiały zostać zamknięte"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 listopada 2019, 20:29
nord stream 2
Nord Stream 2/ShutterStock
Sankcje na firmy uczestniczące w budowie Nord Stream 2 (NS2) wpisano do projektu amerykańskiej ustawy o budżecie resortu obrony na rok finansowy 2020 - przekazał w kanadyjskim Halifax Jim Risch, przewodniczący komisji spraw zagranicznych Senatu USA.

Powodem wpisania sankcji do ustawy jest to, że "zamyka się okno" i "znaczna część" już została zbudowana - powiedział Risch w kuluarach Forum Bezpieczeństwa Międzynarodowego w kanadyjskim Halifax.

Dodał, że wierzy, iż . "To będzie drogo je kosztowało. Myślę, że jeśli sankcje zostaną przegłosowane, to firmy będą musiały zostać zamknięte, a Rosjanie będą musieli szukać innej drogi (...)" - oświadczył Risch, cytowany przez portal Defense News.

By weszła w życie, ustawa o budżecie resortu obrony na rok 2020 musi być przegłosowana przez obie izby Kongresu USA - Izbę Reprezentantów i Senat.

Pełny tekst ustawy nie został opublikowany. Risch mówi jednak, że jej zapisy o Nord Stream 2 są bliskie ustawie "Ochrona Bezpieczeństwa Energetycznego Europy", którą komisja spraw zagranicznych Senatu USA przegłosowała w lipcu.

Senatorzy uznali wtedy, że Rosja posługuje się dostawami surowców jak narzędziem szantażu politycznego, a uruchomienie Nord Stream 2 jeszcze jej to ułatwi. Ustawa przewidywała sankcje przeciwko finansowym i biznesowym partnerom tego projektu z Europy Zachodniej.

Wart 11 mld dolarów to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej prowadzącej przez Bałtyk, z Ust-Ługi w Rosji do Greifswaldu w Niemczech, o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Rosja wraz z jego uruchomieniem zamierza znacznie ograniczyć tłoczenie gazu tranzytem rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Budowa NS2 opóźniła się; Dania dopiero pod koniec października wydała zezwolenie na ułożenie rury w swojej wyłącznej strefie ekonomicznej. Przeciwne budowie Nord Stream 2 są m.in. Polska, kraje bałtyckie, Ukraina i USA.

Niemiecki dziennik "Bild" oskarżył w sobotę rząd w Berlinie o prowadzenie działań dyplomatycznych w USA, których celem jest zapobieżenie nałożeniu sankcji na firmy biorące udział w budowie Nord Stream 2. Powoływał się przy tym na dokument "zachodnioeuropejskiej służby wywiadowczej".

Gdyby sankcje zostały wprowadzone przed 31 grudnia 2019 roku, "doprowadziłoby to do opóźnienia realizacji projektu o 5 lat" - cytuje "Bild" raport wywiadu. Chociaż projekt Nord Stream 2 znajduje się już w końcowej fazie, to - jak oceniają eksperci - wycofanie się z niego w tym momencie z powodu zagrożenia sankcjami specjalistycznych firm ze Szwajcarii i Włoch miałoby poważne konsekwencje.

>>> Czytaj też: "Bild": Niemcy lobbują w USA na rzecz Nord Stream 2. "Berlin powiela argumentację Kremla"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj