Amnesty International: ponad 140 osób zginęło w protestach w Iranie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 listopada 2019, 20:22
Co najmniej 143 osoby zginęły w czasie antyrządowych protestów w Iranie, które trwają tam od połowy listopada - poinformowała w poniedziałek organizacja praw człowieka Amnesty International. Podkreśliła, że bilans ten może się jeszcze zwiększyć.

"Społeczność międzynarodowa musi potępić celowe użycie śmiercionośnej broni przez irańskie siły bezpieczeństwa, które zabiły co najmniej 143 demonstrantów w trwających od 15 listopada demonstracjach" - oświadczyła AI.

"Niemal wszystkie przypadki śmiertelne zostały spowodowane użyciem broni palnej" - napisano w oświadczeniu i wyjaśniono, że tylko jedna ofiara śmiertelna wśród demonstrantów "zmarła od gazu łzawiącego". Amnesty twierdzi, że bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć, bo nadal prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Amnesty podaje, że jest w posiadaniu "przerażających zeznań świadków i krewnych ofiar" oraz przeanalizowała i zweryfikowała filmy wideo "wyraźnie udowadniające, że irańskie siły bezpieczeństwa celowo używały broni palnej przeciwko nieuzbrojonym protestującym, którzy nie stanowili śmiertelnego zagrożenia".

Organizacja dodaje, że "protestujący byli zabijani podczas ucieczki" i podkreśla, że otrzymała informacje, iż "w niektórych przypadkach władze odmówiły zwrócenia ciał ofiar ich rodzinom". "W kilku innych przypadkach funkcjonariusze sił bezpieczeństwa zabierali ciała z kostnicy i przenosili je w nieznane miejsce" - pisze w raporcie Amnesty.

Trwające od 10 dni demonstracje w Iranie przeciwko reglamentacji paliwa i podwyżce jego cen przerodziły się w antyrządowe protesty, w których spłonęło co najmniej 100 banków i kilkadziesiąt innych obiektów. Władze w Iranie obwiniły za rozruchy "chuliganów" związanych z żyjącymi na emigracji Irańczykami i "zagranicznymi wrogami" - Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Arabią Saudyjską.

Amnesty International już w zeszłym tygodniu podała, że irańskie siły bezpieczeństwa strzelały w tłum protestujących z dachów, a w jednym przypadku ze śmigłowca. Iran odrzucił wówczas doniesienia o liczbie zabitych i nazwał je spekulacjami. Według rządu w Teheranie w zajściach zginęło pięć osób, w tym jeden cywil i czterech policjantów. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj