Rosja, Turcja i Iran zaniepokojone obecnością terrorystów w Idlibie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 grudnia 2019, 16:10
Recep Tayyip Erdoğan, Turcja
Recep Tayyip Erdoğan, Turcja/ShutterStock
Przedstawiciele rządów Rosji, Turcji i Iranu wyrazili zaniepokojenie zwiększoną obecnością grup terrorystycznych w syryjskiej prowincji Idlib. Na zakończenie rozmów w mieście Nur-Sułtan zobowiązano się w środę do koordynacji działań mających na celu eliminację bojówek.

We wspólnym oświadczeniu wskazano na „konieczność zaprowadzenia pokoju w terenie”, potępiono próby stworzenia "bezprawnych, samorządnych inicjatyw” w regionie i sprzeciwiono się nielegalnemu przejmowaniu dochodów z ropy w Syrii.

Komentując pracę Syryjskiego Komitetu Konstytucyjnego, przedstawiciele Rosji, Turcji i Iranu oświadczyli, że Komitet powinien dążyć do kompromisu bez obcych ingerencji i narzuconych z zewnątrz harmonogramów.

Czternasta runda rozmów tzw. procesu astańskiego w sprawie pokoju w Syrii rozpoczęła się we wtorek w stolicy Kazachstanu Nur-Sułtanie. Celem było przeanalizowanie sytuacji w zdemilitaryzowanej strefie bezpieczeństwa w Idlibie i postępu w pracach nad nową syryjską konstytucją.

Rosja, Iran i Turcja są gwarantami zawieszenia broni ogłoszonego w grudniu 2016 roku. W rozmowach wzięli również udział wysłannicy rządu w Damaszku i zbrojnej opozycji syryjskiej.

>>> Czytaj też: Putin: Parlament Europejski wypacza historię II wojny światowej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj