Bułgarska Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności zakazała sprzedaży 21 ton zakażonego salmonellą mięsa z drobiu pochodzącego z Polski - poinformowało we wtorek bułgarskie radio publiczne. To już drugi taki przypadek w ciągu miesiąca.

Mięso nie zdążyło trafić do sprzedaży. Władze Bułgarii wysłały do Systemu Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności (RASFF) ostrzeżenie dotyczące firmy, która je eksportowała.

W Bułgarii jest to już drugi przypadek wykrycia salmonelli w mięsie pochodzącym z Polski w ciągu miesiąca. W listopadzie ze sprzedaży wycofano ok. 100 ton mięsa drobiowego. Po nagłośnieniu sprawy okazało się, że Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności zlekceważyła co najmniej 16 sygnałów od RASFF w sprawie mięsa z Polski, które po raz pierwszy trafiło na bułgarski rynek w pierwszym kwartale 2019 r. Sygnały do RASFF wcześniej nadeszły z Łotwy, Węgier, Litwy i Holandii.

W obu przypadkach mięso do Bułgarii importowała jedna firma. Zgodnie z tamtejszym prawem, jej nazwa nie jest publikowana, podobnie jak nazwa eksportera.

Od czasu wykrycia w listopadzie salmonelli w mięsie drobiowym każda partia importowana z Polski jest badana przez Agencję ds. Bezpieczeństwa Żywności.

>>> Czytaj też: Bombka za 7 tys. zł. Ozdoby choinkowe z czasów ZSRR biją rekordy cen