Ambasador USA w Niemczech: Nie chcemy wojny z Iranem

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 stycznia 2020, 12:20
Ambasador USA w Berlinie Richard Grenell oznajmił w środę, że jego kraj nie chce wojny z Iranem. Nie pozostawił jednak wątpliwości, że władze w Teheranie muszą liczyć się z odwetem, jeśli zginie amerykański żołnierz lub kraju sojuszniczego.

"Prezydent (USA Donald) Trump nigdy nie chciał wojny. Robimy wszystko, żeby temu zapobiec. Robimy wszystko, żeby chronić nasze wojska i dyplomatów. Prezydent Trump chce rozmawiać i osiągnąć dyplomatyczne rozwiązanie. Ale to zależy od Irańczyków" - powiedział Grenell w środę w audycji na żywo, emitowanej na stronie internetowej dziennika "Bild".

Amerykański dyplomata nie pozostawił wątpliwości, że Iran musi liczyć się z odwetem, jeśli "przekroczy czerwoną linię", czyli wówczas, gdy zginie amerykański bądź sojuszniczy żołnierz.

"Obecnie jesteśmy w stanie chronić wszystkich żołnierzy USA i sojuszników w Iraku. Nie damy się zaskoczyć. Dokładnie przyglądamy się sytuacji. Resort obrony i wojsko mają wszystko na oku" - zapewnił Grenell.

W nocy z wtorku na środę z terytorium Iranu wystrzelono ponad 20 pocisków rakietowych na cele Stanów Zjednoczonych w Iraku - bazę wojskową Ain Al-Asad, położoną 160 km na zachód od Bagdadu, oraz bazę w Irbilu, w irackim Kurdystanie na północy kraju.

Iran przeprowadził ostrzał w odwecie za zeszłotygodniowy atak dronów USA w Bagdadzie, w którym zginął generał Kasem Sulejmani, dowódca elitarnej irańskiej jednostki wojskowej Al-Kuds. Według irańskiej telewizji państwowej w nalotach odwetowych zginęło 80 "amerykańskich terrorystów" oraz "poważnie uszkodzone" zostały śmigłowce i sprzęt wojskowy.

Władze wojskowe krajów zaangażowanych w działania koalicji zapewniły, że ani amerykańskim, ani sojuszniczym żołnierzom nic nie zagraża. Trump napisał na Twitterze, że "wszystko jest w porządku" i trwa "szacowanie ofiar i strat".

>>> Czytaj też: Ceny ropy gwałtownie wzrosły po ataku Iranu na bazy USA

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj