Kilka dużych francuskich portów morskich jest zablokowanych od wtorku przez aktywistów centrali związkowej CGT. Akcja nazwana przez związkowców „martwe porty” ma trwać do czwartku.

W porcie w Hawrze ruch statków został w środę całkowicie zablokowany. Żadna jednostka nie wpływa do portu ani go nie opuszcza, ale obszar portu przemysłowego na lądzie jest dostępny.

W Nantes Saint-Nazaire wszystkie terminale zostały zablokowane przez CGT – informuje centrala związkowa, a blokadę potwierdza kierownictwo portu. „Statki nie wpływają ani nie wypływają. Nie można również rozładowywać ładunków. Strajkuje 100 proc. pracowników stoczni” – mówi agencji AFP Patrick Joly, zastępca sekretarza generalnego związku pracowników portowych w CGT.

W Marsylii częściowo zablokowano dostęp do portu. Przed południem wypływać z niego mogły jeszcze statki wycieczkowe, później jednak dostęp do portu miał zostać zablokowany całkowicie. Zablokowany jest dojazd do portu dla ciężarówek. Znajdujący się w regionie Port Fos-sur-Mer funkcjonował bez zakłóceń.

„Kolejne takie operacje zrujnują nasze wysiłki na rzecz ożywienia sektora morskiego” - oceniły we wspólnym oświadczeniu federacje przewoźników TLF, TLF Overseas i FNTR, żądając od władz publicznych „odblokowania portów” i „konkretnego wsparcia”.

„Rząd nie może pozostać bezczynny w obliczu swego rodzaju sabotażu gospodarki portowej” - napisała w oświadczeniu organizacja małych i średnich przedsiębiorstw OTRE, która zwróciła się do premiera Edouarda Philippe’a o interwencję.

W ocenie organizacji zrzeszającej armatorów i agentów morskich GHAAM w Hawrze sytuacja jest dramatyczna. „W pewnym momencie klienci wybiorą porty, w których mają pewność co do dostępu i dostaw. Jeśli sytuacja się będzie powtarzać, przeniosą się do portu w Antwerpii” – uważa szefowa GHAAM Veronique Lepine, cytowana przez dziennik „Ouest France”.

Związkowcy z CGT potwierdzają, że akcje strajkowe trwały w środę w siedmiu największych portach we Francji oraz w Calais, Cherbourgu, Saint-Malo, Lorient, Bastii i Ajaccio na Korsyce. Centrala CGT Ports and Docks wezwała w poniedziałek wszystkich pracowników sektora do 72-godzinnego strajku od wtorku do czwartku, a także do organizowania pikiet w piątek przed siedzibami zarządów siedmiu głównych francuskich portów morskich: w Dunkierce, Hawrze, Rouen, Nantes, La Rochelle, Bordeaux i Marsylii.

Pracownicy portów i doków nie mają specjalnego planu emerytalnego, ale w ramach układów zbiorowych mogą przechodzić na emeryturę dwa lub trzy lata przed osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego obowiązującego we Francji (62 lata).

Francuskie związki zawodowe zapowiedziały organizację kolejnych demonstracji we francuskich miastach, które mają odbywać się do czwartku.

>>> Czytaj też: Skandal wokół litewskich Polaków. W tle Rosja