Rosja nie boi się zbliżenia USA i Białorusi. Kreml zabrał głos

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 lutego 2020, 12:43
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w poniedziałek, że nie dostrzega, by wizyta szefa dyplomacji USA Mike'a Pompeo w Mińsku świadczyła o szybkim zbliżeniu między Białorusią i Stanami Zjednoczonymi. Zapewnił, że Białoruś i Rosję łączą stosunki sojusznicze.

Komentując rozmowy Pompeo w Mińsku Pieskow ocenił, że "raczej nie można mówić o bardzo szybkim zbliżeniu" Białorusi i USA. Zastrzegł, że Kreml "nie może i nie chce komentować kontaktów partnerów (Rosji) z krajami trzecimi", ponieważ kontakty te są ich "absolutnie suwerennym prawem".

Rzecznik prezydenta Władimira Putina zapewnił, że Białoruś i Rosję łaczą relacje sojusznicze i bardzo bliskie. "Mamy na agendzie bardzo wiele kwestii dotyczących rozwoju naszych stosunków. Są wśród nich pewne aspekty problematyczne, o których teraz toczą się rozmowy" - powiedział Pieskow.

Pompeo odwiedził Mińsk w sobotę; spotkał się m.in. z prezydentem Alaksandrem Łukaszenką. Była to pierwsza wizyta sekretarza stanu USA na Białorusi od 1994 r., gdy w kraju tym gościł prezydent Bill Clinton.

Rosja i Białoruś omawiają od miesięcy plan pogłębionej integracji gospodarczej w ramach wspólnego Państwa Związkowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj