Wysoki rachunek za obronę polskiego węgla w Ostrołęce. Co dalej z inwestycją?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 marca 2020, 06:40
Elektrownia Ostrołęka, źródło: Energa
Elektrownia Ostrołęka, źródło: Energa/Media
Trzeba zapłacić wysokie rachunki za to, że nie będzie nowej elektrowni w Ostrołęce. Inwestycja była droga, wycofanie się z niej nie będzie tanie.

Przez ponad cztery lata rząd konsekwentnie twierdził, że wybuduje Przeciw byli nie tylko ekolodzy i ekonomiści, ale też banki, które nie chciały finansować nieopłacalnej inwestycji. Dlatego stworzono konsorcjum z udziałem GE, a Skarb Państwa nakłonił spółki Enea i Energa, których jest akcjonariuszem. Ta inwestycja miała kosztować prawie 6 mld zł.

- Obie spółki zawiesiły finansowanie inwestycji, co oznacza jej śmierć, jednak mogą ponieść jeszcze dodatkowe koszty w postaci odszkodowań dla konsorcjum z udziałem General Electric – mówi w rozmowie z MarketNews24 Bartłomiej Derski, ekspert WysokieNapiecie.pl.

Ministerstwo Aktywów Państwowych chciałoby, aby ten projekt był kontynuowany, ale na inne paliwo – na gaz.

- Taka kontynuacja inwestycji nie jest jednak możliwa, bo zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych trzeba będzie ogłosić nowy przetarg, czyli płacenia odszkodowań nie da się uniknąć, jeżeli nie zrezygnuje z nich GE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MarketNews24
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj