Dotychczas stwierdzono w Bułgarii cztery przypadki zainfekowania SARS-CoV-2.

Zgodnie z decyzją rządu w szpitalach mają być stworzone dodatkowe miejsca dla pacjentów, u których stwierdzono obecność koronawirusa, bowiem wszystkie łóżka na oddziałach zakaźnych w szpitalach są już zajęte w związku licznymi zachorowaniami na grypę typu B, której epidemia szerzy się w Bułgarii od dwóch tygodni.

Nie wiadomo, ile wśród osób chorych na grypę, może być zarażonych koronawirusem. Do przeprowadzenia stosownych badań przystąpiono w piątek. To dzięki tym testom stwierdzono pierwsze przypadki koronawirusa.

MSW Bułgarii i Państwowa Agencja Bezpieczeństwa Narodowego mają podjąć specjalne działania, by uniemożliwić spekulacje przy obrocie środkami ochronnymi. Wszystkie imprezy kulturalne odbywające się w zamkniętych pomieszczeniach – spektakle teatralne, seanse filmowe, wystawy - mają zostać zawieszone. Dotyczy to całego kraju, a nie tylko miast, w których stwierdzono koronawirusa. Zawody sportowe, w tym mecze piłkarskie, będą rozgrywane przy pustych trybunach.

Premier Bojko Borisow podjął też decyzję o skierowaniu funkcjonariuszy resortu spraw wewnętrznych do szpitali, by przy bramach wjazdowych zajmowali się kierowaniem ludzi na izby przyjęć. "Wyślijcie tam najbardziej uprzejmych policjantów. Niech pomagają w kierowaniu na izby przyjęć wyłącznie pilnych przypadków" - zaapelował.

Reklama

Zdaniem premiera blokada miast, gdzie odnotowano występowanie koronawirusa i ograniczenie dostępu do nich nie jest pożądana i może przynieść negatywne skutki. "Lepiej jest przekonywać ludzi, by nie podejmowali podróży, jeśli nie jest to konieczne" - powiedział szef rządu.

Borisow przestrzegał też przed wybuchem paniki. Z kolei sztab kryzysowy do walki z epidemią koronawirusa zaapelował do Bułgarów by nie robili zapasów leków i żywności.

Ewgenia Manołowa (PAP)