ZBP: GPW: 27% Polaków nie ma jakiejkolwiek wiedzy nt. działania giełdy



Warszawa, 10.03.2020 (ISBnews) - Ponad połowa Polaków (52%) uważa, że ich wiedza o finansach jest mała lub bardzo mała (wobec 48% rok wcześniej). Wzrósł także odsetek osób, które deklarują brak jakiejkolwiek wiedzy na temat zasad funkcjonowania giełdy (do 27% z 18%), wynika z badania "Poziom wiedzy finansowej Polaków 2020", zaprezentowanego w ramach IV Kongresu Edukacji Finansowej i Przedsiębiorczości. Jednocześnie, aż 92% badanych jest zdania, że zajęcia edukacyjne z tego obszaru powinny mieć charakter obowiązkowy.

Jedynie 12% Polaków określa swoją wiedzę finansową jako dobrą lub bardzo dobrą. Zdecydowanie najsłabiej w sferze wiedzy finansowej czują się osoby młode w wieku 18-24 lata (83%) oraz mieszkańcy wsi (71%). W efekcie 31% badanych jest zdania, że to nauka w szkole średniej jest właściwym czasem do tego, 24% jest za wprowadzeniem takich zajęć w szkole podstawowej, a 12% w przedszkolu. Tylko 8% Polaków nie widzi potrzeby wprowadzenia obowiązkowych zajęć z zakresu wiedzy finansowej na którymkolwiek z etapów nauczania.

"Jeśli chodzi o samoocenę wiedzy finansowej, to tutaj nie nastąpiły drastyczne zmiany w porównaniu z poprzednim rokiem, ale widać, że ponad połowa osób nadal stwierdza, że ich wiedza ekonomiczna jest mała lub bardzo mała. To, co nas cieszy to fakt, że wiele osób deklaruje, że główna wiedza finansowa pochodzi z banków i innych instytucji finansowych. Jeśli mówimy z kolei o niedoborach wiedzy, to bardzo wiele osób deklaruje - podobnie jak w latach ubiegłych - problem cyberbezpieczeństwa. Nadal to jest bardzo wysoki odsetek. I to jest słuszna identyfikacja" - powiedział prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz podczas konferencji prasowej.

Z badania wynika, że najwięcej problemów niezmiennie stwarza temat cyberbezpieczeństwa (54%) i opinia ta nie jest znacząco zróżnicowana pod względem wieku i poziomu wykształcenia. W dalszej kolejności wskazano na deficyt znajomości obszarów finansów publicznych (41%) oraz przedsiębiorczości (34%). Jednocześnie, w stosunku do 2019 r., dane wskazują na znaczącą poprawę wiedzy z zakresu oszczędzania (spadek wskazań negatywnych z 34% do 5%) oraz kredytów i pożyczek (z 44% do 12%).

"W tym roku na drugim miejscu pojawił się problem finansów publicznych. Dyskusja wokół budżetu, długu publicznego przełożyła się na takie odczucie respondentów, że czują niedostatek wiedzy w zakresie finansów publicznych. Ludzie zaczęli też mocniej interesować się, skąd bierze się podwyższona inflacja, jakie są działania Rady Polityki Pieniężnej, stanowiska różnych banków centralnych. Po wybuchu epidemii koronawirusa problem ten będzie nabierał szczególnego znaczenia" - powiedział Pietraszkiewicz.

"To, co mnie zasmuca - ale to może oznaczać zaspokojenia wiedzy w tym obszarze - to kwestia kredytów i pożyczek. Odsetek wskazań negatywnych oznaczających niedobory wiedzy w tym obszarze) znacząco się zmniejszył. Ale może to oznaczać, że banki dochowują więcej staranności w informowaniu o ofercie, może to być także efekt wprowadzenie regulacji MIFiD" - podkreślił prezes.

Jak wynika z badania WIB i Fundacji GPW, znacząco wzrósł odsetek osób deklarujących brak jakiejkolwiek wiedzy o zasadach funkcjonowania giełdy - z 18% do 27%. Niedostateczna wiedza jest dla 57% Polaków kluczową barierą w inwestowaniu na GPW. Jednocześnie jednak, do 32% tj. o 19 pkt proc. w skali roku spadł odsetek osób wskazujących jako główne powody obawy związane z ryzykiem lub poniesieniem strat. Jedynie 5% Polaków nie ma żadnych obaw przed inwestowaniem, w tym 27% mieszkańców miast powyżej 500 tys. osób.

"W pewnym sensie te wyniki nie zaskakują. Źródłem ujawnienia tych informacji, jest fakt, że rzeczywistość jest naznaczona koniecznością wyboru - PPK czy PTE, OFE, czy IKE lub IKZE, czy oszczędzać indywidualnie, czy w formach zorganizowanych. Tych wyborów trzeba dokonywać coraz więcej, jesteśmy na tym rynku coraz bardziej zagubieni a szczególnie ci, którzy żyją w małych ośrodkach, mają wykształcenie inne niż wyższe" - powiedział przewodniczący Rady Fundacji GPW Wojciech Nagel podczas konferencji.

Ogólna samoocena poziomu wiedzy Polaków na temat rynku giełdowego nie rzutuje wprost na znajomość instrumentów inwestycyjnych. Wśród tych najczęściej rozpoznawanych ankietowani wskazali na akcje (78%) i obligacje (51%). Osoby z wykształceniem wyższym i mieszkańcy dużych miast są lepiej zorientowani w tym obszarze, choć z drugiej strony aż 66% mieszkańców wsi deklaruje, że zna pojęcie "akcje" i "obligacja". Jednocześnie żadnego z wymienionych instrumentów nie zna aż 78% osób w wieku 18-24 lata.

"Młodzi ludzie, którzy są w okresie późnego liceum czy studiów nie mają w ogóle wiedzy dotyczącej takich instrumentów, jak akcje czy obligacje. Tych instrumentów nie znają też ludzie, którzy mieszkają w mniejszych ośrodkach, czy na wsiach, bo GPW nie ma oddziałów regionalnych, by docierać do nich bezpośrednio. Proponowałbym mniej regulacji, a więcej transponowanej wiedzy, stworzenie szerokiego dostępu do wiedzy o inwestowaniu, bo te wyniki są mocno niepokojące" - podkreślił Nagel.

Zdecydowana większość badanych (83%) zna co najmniej jeden ze sposobów oszczędzania długookresowego. Wśród wskazań dominują pracownicze plany kapitałowe (74%) oraz indywidualne konta emerytalne (67%). Jak wskazują autorzy badania, znajomość sposobów długookresowego oszczędzania i praktyka w tym zakresie różnią się. Z co najmniej jednego z wymienionych korzysta 61% badanych - najwięcej z IKE (34%), a co piąty z PPK.

"Biorąc pod uwagę to, że PPK są stosunkowo nowe dla Polaków, wysoki odsetek wskazań ich przez respondentów i poziom partycypacji mogą oznaczać, że jeszcze więcej osób przekona się do tego programu, kiedy zobaczą pierwsze jego efekty w postaci zgromadzonych oszczędności uczestników. PPK pozwala uczestniczyć w zyskach wypracowywanych przez spółki oraz korzystać ze wzrostu gospodarczego" - powiedział prezes GPW Marek Dietl, cytowany w komunikacie.

Z badania wynika, że informacje na temat finansów i ekonomii Polacy najchętniej czerpią z banków i innych instytucji finansowych (65%) oraz internetu (59%). Wśród ankietowanych znacząco w tym zakresie spadła popularność mediów (z 68% do 37%). Jednocześnie jednak, zdaniem badanych, to właśnie media powinny wykazywać największą aktywność w zakresie edukacji finansowej (71%). W drugiej kolejności ankietowani wskazali na rolę szkoły i nauczycieli (66%). Co czwarty z Polaków widziałby w aktywniejszej roli instytucje państwowe, a co dziesiąty jest zwolennikiem korzystania przede wszystkim z własnych doświadczeń życiowych w tym obszarze.

"Polacy oczekuję, że najbardziej aktywnymi podmiotami w edukacji powinny być media. Na drugim miejscu są szkoły i nauczyciele, a na trzecim miejscu pracownicy sektora finansowego - banki, ubezpieczyciele. Wiele osób chce korzystać z wiedzy przekazywanych przez aplikacje mobilne. Nie wolno też nie doceniać roli mediów elektronicznych" - wskazał prezes ZBP.

Tegoroczna edycja badania pokazała również umiejętność poruszania się w świecie umów i regulaminów. Trzy czwarte osób deklaruje, że dokładnie czyta lub przynajmniej stara się czytać wszystkie zapisy w umowach. Ponadto, w stosunku do 2019 r., wzrósł odsetek osób analizujących je w sposób bardzo dokładny i konsultujących wątpliwości (z 32% do 39%). Nadal jednak 14% osób sprawdza jedynie podstawowe zapisy i zgodność danych osobowych, a 3% osób zdarza się podpisać umowę bez podpisywania.

Badanie "Poziom wiedzy finansowej Polaków 2020" zostało zrealizowane przez CBM Indicator na zlecenie Warszawskiego Instytutu Bankowości i Fundacji GPW w dniach 13-25 lutego br. na próbie 500 osób, błąd szacowania to 4,4%.

(ISBnews)