Obecność koronawirusa u polityk lewicowego bloku Unidas Podemos (UP) potwierdzono w czwartek rano. Istnieje podejrzenie, że Montero, która jest żoną lidera UP, wicepremiera Pablo Iglesiasa, mogła zarazić się Covid-19 podczas wielotysięcznej manifestacji 8 marca, zorganizowanej przez środowiska feministyczne.

Iglesias ogłosił w czwartek, że z powodu zakażenia u żony poddał się 14-dniowej kwarantannie.

8 marca mogło dojść do rozprzestrzenienia się wirusa także w szeregach prawicowej partii Vox. Po zorganizowanym w niedzielę kongresie tego ugrupowania w Madrycie, w którym brało udział 9 tys. osób, potwierdzono już dwa przypadki zakażenia u polityków ze ścisłego kierownictwa tej partii, w tym u jej posła, sekretarza generalnego Javiera Ortegi Smitha.

Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem potwierdzono już także w szeregach centroprawicowej Partii Ludowej (PP). Wynik pozytywny dało badanie na obecność Covid-19 u posłanki Any Pastor, wiceprzewodniczącej Kongresu Deputowanych, niższej izby parlamentu.

Od środy wszystkie sesje hiszpańskiego parlamentu są zawieszone. Członkowie Kongresu i Senatu mogą jednak pracować w poszczególnych komisjach.

W czwartek rano rząd Hiszpanii zaapelował do władz regionalnych o ograniczanie wydarzeń o charakterze masowym z uwagi na ryzyko wzrostu zakażeń koronawirusem. Jedną z decyzji gabinetu Pedra Sancheza było też zamknięcie przejścia granicznego Hiszpanii z Marokiem w Melilli, północnoafrykańskiej enklawie, z powodu “dużego natężenia ruchu”.

W drugiej hiszpańskiej enklawie, Ceucie, ruch na przejściu nadal się odbywa, ale władze marokańskie zainstalowały tam urządzenie mierzące temperaturę ciała osób przekraczających granicę.

Do czwartkowego popołudnia w Hiszpanii zanotowano 55 zgonów z powodu koronawirusa, a także ponad 2227 zakażeń.

Marcin Zatyka (PAP)