Turcja i Rosja rozpoczęły w niedzielę wspólne patrole wojskowe w prowincji Idlib na północnym zachodzie Syrii. Od 6 marca obowiązuje tam zawieszenie broni między armią syryjską, wspieraną przez siły Rosji, a wojskami tureckimi, wspierającymi syryjskich rebeliantów.

Monitorowany ma być głównie teren strategicznej autostrady M4, łączącej miasto Sarakib z nadmorskim regionem Latakia.

W Idlibie, gdzie znajduje się ostatni bastion syryjskich rebeliantów i dżihadystów, armia prezydenta Syrii Baszara el-Asada prowadziła od grudnia 2019 roku, przy wsparciu rosyjskiego lotnictwa, ofensywę mającą na celu odzyskanie kontroli nad tym regionem.

Na początku tego roku doszło do eskalacji przemocy między siłami tureckimi i syryjskimi - 27 lutego w nalotach sił syryjskich zginęło 33 tureckich żołnierzy. 1 marca Turcja ogłosiła rozpoczęcie działań zbrojnych w Idlibie przeciwko siłom syryjskim.

Zawieszenie broni poprzedziły trzy rundy konsultacji rosyjsko-tureckich w związku z sytuacją w prowincji, ale do 6 marca nie przynosiły one rezultatu.