Mechanizm wspólnych zamówień został ostatnio uruchomiony w Unii Europejskiej, by państwa członkowskie mogły wspólnie kupować m.in. środki medyczne i dzięki temu lepiej chronić swoich obywateli przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

Jak poinformował w poniedziałek rzecznik resortu zdrowia Polska zgłosiła się do przetargu na zakup respiratorów oraz odczynników do testów, żadnych dalszych szczegółów nie ujawnił. "Bierzemy udział w przetargu na zakup sprzętu (respiratorów – PAP) i odczynników do testów" – wyjaśnił.

Unijne przetargi na maseczki czy sprzęt ochronny odbywały się już wcześniej. Polska do mechanizmu dołączyła jednak 6 marca. Wcześniej nie mogła wziąć udziału w zamkniętym już przetargu na materiały ochronne.

Dla krajów, które uczestniczą w mechanizmie, jego główną zaletą jest to, że mają dostęp do wyrobów takich jak leki czy szczepionki, co może mieć znaczenie w przypadku braków w dostawach lub przy większym zapotrzebowaniu na określone towary.

Mechanizm wspólnych przetargów powstał po wybuchu epidemii świńskiej grypy. Podobnie jak teraz koronawirus, choroba z 2009 r. również stanowiła zagrożenie dla życia osób starszych i z obniżoną odpornością.

>>> Czytaj też: Wiosna nie wyeliminuje pandemii. Wpływ pogody na wirusa nie został potwierdzony