O wiele rzadziej trafiają się politycy wybitni – ci „objawiają” się w kryzysach lub momentach przełomowych. Właśnie w takich sytuacjach wpływ ich decyzji, typu osobowości, często z patologicznymi cechami () bywa największy – i przesądza o procesach historycznych. Czasami – jak – tworzą ich wydarzenia. Dzieje się tak, kiedy proponowane przez nich programy przynoszą efekty, zaś ich determinacja określa kierunek i tempo zmian. I wreszcie typ najrzadszy – wielcy przywódcy. Za takich można, po pierwsze, uznać tych, którzy połączyli w stylu przywództwa podstawowe kwalifikacje i umiejętności dużej próby – jak . Po drugie, na laur wielkości zasługują ci, którzy wprowadzili innowacje ustrojowe, których nie dał nam nikt przed nimi i które kształtują warunki uprawiania polityki kolejnych pokoleń.
W dziejach ustrojów wyłącznie jedna innowacja daje wstęp do panteonu największych – to idea państwa liberalno-demokratycznego. „Proklamuje wolę współżycia z wrogiem, a co więcej, z wrogiem słabszym od siebie. Jest rzeczą wprost nieprawdopodobną, by rodzaj ludzki był w stanie dojść do czegoś tak pięknego, tak paradoksalnego, tak eleganckiego, tak akrobatycznego i zarazem tak nienaturalnego” – pisał hiszpański filozof
Ten cud to kolektywne dzieło wielu: jedni piórem, inni orężem torowali mu drogę. Do wielkich należą m.in.
>>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP
