Z prawnego punktu widzenia są dwa rodzaje kwarantanny. Jedna, nakładana na podstawie rozporządzenia ministra zdrowia, dotyczy osób wracających do kraju od 15 marca br., które są rejestrowane na granicy i udają się do domu. Drugą nakłada powiatowy inspektor sanitarny prowadzący dochodzenie epidemiologiczne.
Na kwarantannę trafiają wszyscy, którzy mieli bliski kontakt z osobą chorą, ale sami są zdrowi. Oszacowany na podstawie dostępnych danych epidemiologicznych 14-dniowy okres kwarantanny (liczony od momentu potencjalnego narażenia) odpowiada okresowi wylęgania koronawirusa SARS-CoV-2.
Gdy osoba chora, z którą kwarantannowany miał bliski kontakt, nie jest zakażona, co potwierdza wynik badania laboratoryjnego. Kwarantanna może również ustać samoistnie po dwóch tygodniach.
Tak. Jest to możliwość zarezerwowana głównie dla personelu medycznego. Po siedmiu dniach jest pobierany materiał do badań i, gdy wynik jest negatywny, inspektor może skrócić kwarantannę.
Najważniejsze jest ograniczenie kontaktów społecznych i samoobserwacja. Każdy objaw chorobowy, jak gorączka, kaszel, powinien skłonić nas do powiadomienia stacji sanitarno-epidemiologicznej. Taka osoba zostaje przekwalifikowana na przypadek podejrzany. Ci, z którymi miała wcześniej kontakt, trafiają na kwarantannę.
Nie ma sensu wykonywać go u każdego, kto trafi na kwarantannę, badanie osób zdrowych mija się z celem. Testowane są osoby z objawami.
Nawet jeśli wynik okaże się pozytywny, nie ma konieczności hospitalizacji. Kwarantanna zamienia się w izolację, czyli leczenie w warunkach domowych, o czym decyduje lekarz chorób zakaźnych. Ogromna większość zakażeń ma lekki przebieg. Natomiast pogorszenie stanu zdrowia, przede wszystkim pojawienia się duszności, jest przesłanką do przewiezienia na oddział zakaźny.
Nie, bo gdybyśmy z urzędu poddawali kwarantannie osoby zdrowe, które zetknęły się z osobami zdrowymi, to cały naród trzeba by usadzić w domach. Jeśli mamy odpowiednie warunki, kilkupokojowe mieszkanie czy dom, możemy z takim człowiekiem dalej mieszkać pod jednym dachem. Trzeba tylko pamiętać o ABC: osobny pokój, osobne sztućce i ręczniki, szczoteczka do zębów ustawiona w innym miejscu i regularne wietrzenie pomieszczeń. Ostateczną decyzję podejmuje powiatowy inspektor.
Jeśli chodzi o kwarantannę wjazdową, to ‒ zgodnie z komunikatem ZUS ‒ osobie, która jest objęta ubezpieczeniem chorobowym (np. pracownikowi ‒ ubezpieczenie obowiązkowe, zleceniobiorcy i osobie prowadzącej działalność pozarolniczą ‒ ubezpieczenie dobrowolne), przysługują świadczenia z tytułu choroby. Czyli wynagrodzenie za ten czas wypłacane przez pracodawcę na podstawie art. 92 kodeksu pracy lub zasiłek chorobowy. Aby uzyskać świadczenie, osoba objęta kwarantanną składa oświadczenie o jej odbywaniu i w terminie trzech dni roboczych od jej zakończenia dostarcza pracodawcy lub zleceniodawcy. ZUS ma dodatkowo możliwość zweryfikowania tej informacji w bazie osób przekraczających w ostatnim czasie granicę. Jeżeli z kolei decyzję wydaje państwowy powiatowy inspektor sanitarny lub państwowy graniczny inspektor sanitarny, to stanowi ona podstawę do wypłaty świadczeń z tytułu choroby własnej lub opieki nad chorym dzieckiem.
Do 30 tys. zł. Przed zwiększeniem jej wymiaru stosowano kary do 5 tys. wynikające z kodeksu wykroczeń. W skrajnych sytuacjach kierowane są również wnioski do sądu.
Jeśli opuścimy miejsce kwarantanny, nie informując o tym inspektora sanitarnego, grozi nam kara. Jednak bywają sprawy życiowe, np. wykonanie dializy czy zdjęcie szwów po poważnej operacji. W tym przypadku pomocy może udzielić szpital tzw. jednoimienny. W wyjątkowych sytuacjach można skrócić kwarantannę po otrzymaniu ujemnego wyniku po siódmym dniu.
Według mojej wiedzy policja robi to właśnie dyskretnie. Zachęcam również do skorzystania z aplikacji „Kwarantanna domowa”. Po zainstalowaniu i zarejestrowaniu za pomocą numeru telefonu, konto jest weryfikowane. Zapewnia anonimowość i dodatkową pomoc w wielu sprawach, np. psychologa.
To problem do rozwiązania dla rodziny lub bliskich. Można to zrobić bezpiecznie, zostawiając urządzenie pod drzwiami i instruując zdalnie, co robić.
Nie ma takiego obowiązku. Nawet więcej – mamy prawo do zachowania intymności.
Odpady ludzi w kwarantannie mogą trafiać do ogólnodostępnych, wspólnych kontenerów. Zostawianie zakupów na wycieraczce jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem. W sytuacji gdy nie mamy osoby do pomocy, powinniśmy zwrócić się do samorządu. Zadaniem miejskiego czy gminnego ośrodka pomocy społecznej jest zadbanie o nasze podstawowe potrzeby w tym czasie.
>>> Czytaj też: Sygnaliści z zamkniętymi ustami. Lekarze informujący o nieprawidłowościach dostają zakaz rozmów
