Grupa G20 rusza do walki z pandemią. 5 bln dolarów na wsparcie światowej gospodarki

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
26 marca 2020, 17:48
kula ziemska, świat; rosja
Świat/ShutterStock
Przywódcy państw G20 na czwartkowej wideokonferencji postanowili, że przeznaczą co najmniej 5 bln dolarów na wsparcie światowej gospodarki w walce ze skutkami pandemii koronawirusa - ogłoszono we wspólnym oświadczeniu, wydanym po zakończeniu obrad.

"Jesteśmy zdecydowani stworzyć wspólny front przeciwko wspólnemu zagrożeniu. Musimy razem działać przeciwko społecznym, gospodarczym i finansowym skutkom pandemii" - napisali liderzy 20 najbardziej rozwiniętych krajów świata w dokumencie, cytowanym przez agencję AFP.

Jak podaje agencja, w ramach zaoferowanej światowej gospodarce sumy, 344 mld dolarów ma pochodzić z Chin. Prezydent tego kraju Xi Jinping przy okazji wezwał kraje G20 do obniżenia ceł, które są przedmiotem sporu handlowego między Pekinem a Waszyngtonem, oraz do ułatwienia przepływów handlowych.

Członkowie zobowiązali się również do współpracy z organizacjami międzynarodowymi „w celu wdrożenia solidnego, spójnego, skoordynowanego i szybkiego zestawu środków finansowych”. Wezwali również te instytucje, w tym Światową Organizację Zdrowia (WHO) i Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), aby „pomogły krajom wschodzącym i rozwijającym się poradzić sobie ze wstrząsami gospodarczymi i społecznymi, wywołanymi ".

>>> Czytaj też: Czarny scenariusz na rynku pracy. Nawet 2 mln Polaków mogą stracić pracę

W trakcie wideokonferencji szefowa MFW Kristalina Georgiewa zwróciła się do liderów G20 o podwojenie zdolności finansowania w tej nadzwyczajnej sytuacji. Podkreśliła, że wielkość recesji i szybkość ożywienia gospodarczego na świecie zależy od możliwości powstrzymania pandemii oraz "siły i koordynacji naszych działań w zakresie polityki pieniężnej i fiskalnej". Podobnie jak przywódcy G20, także zwróciła uwagę, że niezwykle ważne jest wspieranie rynków wschodzących i gospodarek rozwijających się, które zostały szczególnie dotknięte kryzysem.

"Musimy działać proporcjonalnie do wielkości wyzwania - powiedziała Georgiewa - Takie wsparcie przyspieszy ostateczne ożywienie i sprawi, że będziemy w lepszej kondycji i stawimy czoła wyzwaniom, takim jak nadmierne zadłużenie i zakłócone przepływy handlowe. W przeciwnym razie pokonanie skutków powszechnych bankructw i zwolnień zajmie lata".

W środę MFW i Bank Światowy zaapelowały do wierzycieli, by ułatwili walkę z pandemią państwom biednym, zwłaszcza krajom zrzeszonym w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Rozwoju (IDA), zawieszając spłaty ich zadłużenia. Podkreślono, że kraje te zamieszkuje jedna czwarta światowej populacji oraz jedna trzecia wszystkich ludzi żyjących w skrajnej nędzy i są one najbardziej dotknięte pandemią koronawirusa.

Według MFW zawieszenie spłat kredytów pozwoli tym państwom na zachowanie płynności i zyskanie na czasie, dzięki czemu będą w stanie "ocenić wpływ kryzysu (na swe gospodarki) oraz ich potrzeby finansowe. Fundusz przypomniał także, iż wraz z Bakiem Światowym jest gotowy udzielić "awaryjnego finansowania" państwom biednym zarówno w sytuacjach, w których dochodzi do kryzysu humanitarnego, jak i wtedy, gdy epidemia grozi krachem finansowym.

We wtorek apel do liderów G20 wystosował sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, który wezwał do przekazania większej ilości środków do MFW, aby pomóc innym krajom w walce z pandemią koronawirusa. Guterres opowiedział się za uruchomieniem skoordynowanego pakietu pomocowego dla światowej gospodarki, wartego "biliony dolarów", który mógłby obejmować m.in. transfery gotówki, dostęp do kredytów, czy bezpośrednie wsparcie wypłat wynagrodzeń.

Szefowie RE i KE, Charles Michel i Ursula von der Leyen uzgodnili w czwartek stanowisko, że grupa G20 musi skoordynować swoje polityki makroekonomiczne, mobilizując wszystkie dostępne instrumenty, aby złagodzić spowolnienie gospodarcze oraz wspierać pracowników i najbardziej dotknięte kryzysem przedsiębiorstwa.

Wideokonferencja została zorganizowana z inicjatywy sprawującej przewodnictwo w G20 Arabii Saudyjskiej.

>>> Czytaj też: Naftowy szok popytowy. "Z powodu nadmiaru ropy trzeba będzie ciąć wydobycie"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj