USA: Spadki na Wall Street, DJIA miał najgorszy pierwszy kwartał w historii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 marca 2020, 23:45
Wtorkowa sesja na Wall Street rozpoczęła się od wzrostów, ale potem do głosu doszli sprzedający i w efekcie dzień zakończył się na sporych minusach. Dla indeksu Dow Jones to był najgorszy pierwszy kwartał w historii. Inwestorzy cały czas liczą na kolejne pakiety stymulacyjne ze strony rządów.

Dow Jones Industrial na zamknięciu stracił 410 pkt, czyli 1,84 proc. i wyniósł 21.917,16 pkt. W pierwszym kwartale indeks stracił ponad 22 proc., co jest największą procentową stratą w trzech pierwszych miesiącach roku w historii.

S&P 500 spadł o 42 pkt, czyli 1,60 proc. i wyniósł 2.584,59 pkt. Indekd ten stracił w kończącym się pierwszym kwartale 19,6 proc., co jest dla niego największą kwartalną stratą od 2008 roku. To był też dla S&P 500 najgorszy pierwszy kwartał od 1938 roku.

W samym marcu zarówno S&P 500, jak i Dow Jones straciły po ponad 12 proc., chociaż i tak w zeszłym tygodniu indeksy odrobiły sporą część wcześniejszych zniżek.

Nasdaq Comp. poszedł w dół 74 pkt, czyli 0,95 proc., do 7.700,10 pkt.

"Nie wiemy jak długo kwarantanna i zamrożenie światowej gospodarki potrwa. Jest jeszcze stanowczo zbyt wcześnie, by mówić, że osiągnęliśmy dno" - powiedział Toby Lawson, dyrektor ds. rynków światowych w Societe Generale Securities Australia.

Agencja Bloomberga podała w poniedziałek, że Biały Dom i Kongres przygotowują kolejną odsłonę pakietu stymulacyjnego. Według źródeł urzędnicy Białego Domu opracowali listy wniosków od agencji rządowych o łącznej wartości około 600 mld USD. Propozycje obejmują większą pomoc federalną dla budżetów stanowych, a także pomoc finansową dla rynków hipotecznych i branży turystycznej.

Departament Skarbu podał, że linie lotnicze będą musiały z góry zaproponować, w jaki sposób rząd federalny będzie mógł utrzymać udziały w spółkach, które będą beneficjentami pomocy publicznej w wysokości 61 mld, które zostały przewidziane w przyjętym pakiecie stymulacyjnym.

Prezydent USA Donald Trump rozważał wcześniej wspólnie z doradcami nakaz pracy z domu dla wszystkich pracowników w USA, którzy mogą pracować zdalnie. Trump powiedział w poniedziałek, że „w tej chwili wydaje się to mało prawdopodobne”.

Rezerwa Federalna uruchomiła tymczasową infrastrukturę dla przeprowadzania transakcji przez zagraniczne banki centralne w celu wsparcia sprawnego funkcjonowania rynków finansowych i zaopatrywania zagranicznych rynków pieniężnych w dolary.

Według Goldman Sachs gospodarka USA skurczy się w ujęciu rocznym o 34 proc. w drugim kwartale, w porównaniu z wcześniejszym szacunkiem na poziomie 24 proc. Według projekcji bezrobocie może wzrosnąć do 15 proc. w porównaniu z 9 proc. w poprzedniej prognozie.

Konsensus prognoz zebranych przez agencję Bloomberga dotyczący tygodniowych danych nt. liczby nowych bezrobotnych wynosi 3,5 mln osób wobec 3,28 mln w ubiegłym tygodniu. Odczyt zostanie opublikowany w czwartek.

Agencja Bloomberga podała, że 500 tys. pracowników handlu detalicznego zostało wysłanych m.in. przez Kohl's Corp., Macy's Inc. i Gap na bezpłatny urlop. (PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj