Pandemia koronawirusa doprowadziła do zastoju w gospodarkach wielu krajów i zakłóceń na rynkach finansowych, toteż Fed zapowiedział kolejną interwencję.

Dzięki pożyczkom dolarowym Fedu dla innych banków centralnych, w zamian za obligacje skarbowe USA, oprocentowanie długów państwowych powinno pozostać stosunkowo niskie, a rynki finansowe będą sprawnie funkcjonować - wyjaśnia AP.

Rezerwa Federalna obniżyła już wcześniej stopy procentowe oraz, we współpracy z innymi bankami centralnymi, podjęła kroki mające zapewnić tani dostęp dolarów, w których banki te często udzielają kredytów instytucjom finansowym w swoim kraju.

Reklama

Nowa interwencja amerykańskiego banku centralnego "powinna pomóc w płynnym funkcjonowaniu rynku obligacji skarbu USA, dostarczając alternatywnego, tymczasowego źródła dolarów USA, innego niż sprzedaż papierów dłużnych na otwartym rynku" - ogłosił Fed w komunikacie.

Jak wyjaśnia AP, program ten pozwoli bankom centralnym innych krajów na pożyczanie dolarów pod zastaw obligacji, bez konieczności ich sprzedaży. Zbyt duża wyprzedaż tych papierów prowadzi do wzrostu ich oprocentowania i zwiększenia kosztów długu.

W czwartek prezes Fed Jerome Powell przyznał, że USA "mogą już być w recesji", a kiedy gospodarka odzyska dynamikę, będzie zależało od tego, jak szybko uda się opanować pandemię koronawirusa.

Fed uruchomił już program skupowania obligacji (luzowanie ilościowe - QE), które pozwoli wpuścić w obieg gospodarczy zastrzyk pieniędzy, a także obniżył stopy procentowe, aby ułatwić zaciąganie kredytów.

Kroki podjęte przez Fed mają wesprzeć gospodarkę i pomóc przedsiębiorstwom w zachowaniu płynności, a zatem nie dopuścić do masowych zwolnień.

Jednak liczba wniosków o przyznanie zasiłku dla bezrobotnych wzrasta bardzo szybko, co świadczy o tym, że Amerykanie tracą pracę wcześniej, niż zakładali to eksperci.

>>> Polecamy: Drugi kwartał będzie najgorszy. Cofniemy się do 2017 r.? [PROGNOZY]